statystyki

Zabieg i do domu. Pacjent nie musi długo leżeć w szpitalu

autor: Klara Klinger12.09.2018, 07:48; Aktualizacja: 12.09.2018, 08:19
W MZ trwają prace nad likwidacją „dyżuru czerwonego oka”.

W MZ trwają prace nad likwidacją „dyżuru czerwonego oka”.źródło: ShutterStock

Mamy za dużo łóżek w placówkach leczniczych . NFZ chce zmienić fi lozofię ich funkcjonowania. Zaczyna od okulistyki.

Narodowy Fundusz Zdrowia i resort zdrowia chcą zniechęcić szpitale do przetrzymywania pacjentów, szczególnie w tych dziedzinach, w których nie jest to konieczne. Docelowo ma nas to przybliżyć do standardów bogatszych państw, które od dawna ograniczają klasyczne lecznictwo szpitalne, zmieniając je na ambulatoryjne, bliżej środowiska domowego.

Na oddziałach okulistycznych mamy 3250 łóżek, ale analizy przeprowadzone przez Ministerstwo Zdrowia (MZ) wykazały, że wystarczyłoby… 40. Większość zabiegów czy terapii da się przeprowadzić w trybie jednodniowym. W Polsce jednak nie ma takiej tradycji. Dla przykładu w 2017 r. tylko 60 proc. zabiegów usuwania zaćmy było wykonywanych w trybie jednodniowym, w reszcie przypadków pacjenci zostawali w szpitalu na noc. W lepiej rozwiniętych państwach UE ok. 90 proc. pacjentów wychodzi po zabiegu do domu tego samego dnia.

– Tak naprawdę całodobowej opieki szpitalnej wymagają jedynie chorzy z urazami, niektóre schorzenia leczone zachowawczo czy po operacjach wymagających kilkudniowego powrotu do zdrowia – przekonuje prof. Marek Rękas, konsultant krajowy ds. okulistyki. Jego zdaniem nie można likwidować wszystkich łóżek, aby zapewnić bezpieczeństwo – powinno pozostać ok. 500 łóżek – 10–20 na województwo. Reszta nie jest potrzebna – twierdzi.

Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia, przyznaje, że będzie dążyć do tego, aby hospitalizacje w okulistyce ograniczyć do minimum. Pierwszym krokiem było wprowadzenie w lipcu przez NFZ zarządzenia, które zmienia system finansowania wielu zabiegów okulistycznych. Teraz szpital otrzymuje tyle samo pieniędzy, niezależnie od liczby dni, w których pacjent przebywa w placówce, co ma zniechęcić do przetrzymywania pacjentów. Do tej pory sposób finansowania był uzależniony od liczby dni pobytu – im dłużej pacjent leżał, tym szpital więcej dostawał.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • obserwator(2018-09-12 13:30) Zgłoś naruszenie 30

    NFZ zachowuje się tak jak by pieniądze były jego prywatne. A my czy uczeni , czy robotnicy od 30 lat przyzwalamy i tolerujemy taką dotychczas złą filozofię funkcjonowania w każdej dziedzinie służby zdrowia. Nikt nikogo nie kontroluje , a pacjent ( jako jednostka) ma guzik do powiedzenia . Najwyższy czas przed wyborami była mowa o likwidacji NFZ , i nie poczyniono nic żeby sytuację w służbie zdrowia poprawić . To zamiast NFZ wziąć się za wyeliminowanie złych praktyk , to nam przed wyborami chce filozofię na okulistyce wprowadzić . A czemu to ma służyć filozofowie się znaleźli ( poprawie wzroku) , czy popsuciu wzroku , żebyśmy na wyborach PISu nie skreślili. Poprawę to należy przeprowadzić w każdej jednostce służby zdrowia . Natomiast zlikwidować NIEMOC zatrudnionych pracowników. W szpitalach natychmiast przywrócić informacje między pacjentem ( opiekunem pacjenta ) ,a personelem sprawującym pielęgnacje nad chorym. A nie wymuszać na podwładnych milczenia i wszystkie sprawy ma ZAŁĄTWIAĆ LEKARZ prowadzący. NFZ POWINIEN BYĆ RZECZNIKIEM SPRAW TAKIM KOORDYNATOREM MIĘDZY PLACÓWKĄ SŁUŻBY ZDROWIA I PACJENTEM (OPIEKUNEM) . Wszystkie sprawy w imieniu pacjenta powinien załatwiać. A nie tylko znamy odpowiedż . To nas nie dotyczy odsyłać i od pogana do pogana. A Ty lecz się człowieku chory , stary , dziecko jak nie masz pomocy znikąd. Najwyższy czas zająć się tym . Macie pieniądze z naszych składek . Więc weźcie się z porządną robotę i posłuchajcie swoich ludzi , a nie każcie im milczeć. Bo pan DYREKTOR, albo inny notabl nie pozwala. Zlikwidować punkty ,a płacić za wyleczenie. Trzymać pacjenta w szpitalu tak długo , jak będzie poprawa stanu zdrowia , a nie wysyłać do domu. Po operacjach zająć się pacjentem i wysyłać na rehabilitacje w ośrodkach rehabilitacyjnych. A nie skazywać na szukanie we własnym zakresie. Wymusić na lekarzach I kontaktu większej troski zainteresowania się chorym pacjentem i wymusić również na lekarzach , żeby brali udział w koordynacji do wyzdrowienia pacjenta. Jak to załatwicie poprawa będzie natychmiastowa.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane