15 krajów, ponad 160 oddziałów i 1,3 mln mkw. powierzchni magazynowej, ponad 10 tys. pracowników i flota licząca ponad 9 tys. pojazdów - te liczby robią wrażenie. Dysponując takim zapleczem i przy obecnej skali, Grupa Raben jest w stanie opleść siecią połączeń drobnicowych praktycznie całą Europę. Jednak jej plany są znacznie bardziej dalekosiężne.

- Realizujemy strategię biznesową, zgodnie z którą każdy kraj ma codzienne połączenia drobnicowe nie tylko z innymi w ramach Grupy, lecz także ze wszystkimi członkami Unii Europejskiej, ponadto Szwajcarią, Norwegią i Wielką Brytanią. Można śmiało powiedzieć, że nie ma zakątka na świecie, do którego nie bylibyśmy w stanie dostarczyć przesyłek drobnicowych. Tam, gdzie nie mamy własnej sieci, współpracujemy ze sprawdzonymi partnerami, którzy świadczą usługi odbioru i dostawy przesyłek - mówi Łukasz Lubański, Trade Lane Development Director.

Europejska pajęczyna

Reklama
Jednak głównym obiektem zainteresowania firmy pozostaje Europa, zaś istotą działalności jak najszybsze dotarcie z przesyłkami klienta przy wykorzystaniu klasycznych ciężarówek (transport drogowy odpowiada aż za 65 proc. obrotów Grupy) i własnej sieci połączeń drobnicowych w całej Europie (obecnie ponad 550 linii międzynarodowych). Ta jest rozbudowywana wielotorowo: poprzez akwizycje przedsiębiorstw logistycznych na nowych rynkach, przejęcia kolejnych spółek na dotychczasowych i kontynuację ich działalności, a także inwestycje i otwieranie zupełnie nowych połączeń między oddziałami. Kiedy na mapie Raben pojawia się nowy kraj, lokalna sieć dystrybucyjna zostaje niemal natychmiast połączona z pozostałymi krajami Grupy poprzez bezpośrednie linie międzynarodowe. W minionym roku do rodziny Raben dołączyła Grecja, a na początku bieżącego - Austria, czyli czternasty i piętnasty rynek w Grupie.
Grecki dostawca usług logistycznych Raben Intertrans jest mocnym wsparciem dzięki swojej infrastrukturze i aktywności na rodzimym rynku, jak również europejskiej sieci transportowej. Z kolei austriacki Raben Bexity to sprawdzony partner - jest cennym członkiem Grupy ze względu na wcześniejszą współpracę z Raben i podobne „zielone” podejście do logistyki: wiele jego terminali oferuje bezpośrednie połączenia kolejowe.

Reklama
W 2021 r. Grupa przejęła ponadto 100 proc. udziałów Luible Logistik GmbH, rodzinnego przedsiębiorstwa z Górnej Szwabii. Rozszerzyła w ten sposób swoją sieć drobnicową na rynku niemieckim i zwiększyła obecność w segmencie transportu drogowego. W tym samym roku akwizycja Grupy BAS pozwoliła Grupie Raben rozwinąć sieć połączeń w Europie Południowo-Zachodniej i wzmocnić pozycję w sektorze usług logistyki kontraktowej oraz transportu intermodalnego. Za sprawą współpracy Raben Trans European Germany GmbH z portugalskim partnerem Torrestir codzienne połączenia pomiędzy tymi krajami stały się faktem i wzmocniły możliwości handlowe.

Porządki na Zachodzie, ekspansja na Wschód i Południe

Tak ambitne i szeroko zakrojone przedsięwzięcie, jak rozwój połączeń międzynarodowych na terenie kilkunastu państw Starego Kontynentu, wymagało specjalnej koordynacji. Z myślą o nim powołano w Grupie Raben zespół doświadczonych menedżerów ds. rozwoju połączeń międzynarodowych, których głównym zadaniem jest optymalne połączenie oczekiwań klientów, możliwości operacyjnych oraz różnorodności wszystkich spółek. W pierwszej kolejności skoncentrowano się na rynku niemieckim, który od lat cieszy się statusem najważniejszego partnera handlowego wielu europejskich krajów. Od 2018 r. Grupa Raben poświęca temu rynkowi szczególnie dużo uwagi, czego efektem jest ponad 120 dziennych połączeń na linii Niemcy-Polska (68 w eksporcie i 52 w imporcie). W samym 2021 r. przetransportowano ponad 430 tys. przesyłek drobnicowych (czyli ponad 1,2 mln palet i 450 mln kg), co oznacza zwiększenie skali działania o prawie 20 proc. rok do roku. W ciągu ostatnich czterech lat inwestycje na tym kierunku zaowocowały wzrostem liczby przesyłek o ponad 70 proc. Dla porównania - według oficjalnych danych Federalnego Urzędu Statystycznego w Wiesbaden w tym samym okresie wymiana handlowa pomiędzy Polską a Niemcami wzrosła „tylko” o 34 proc. W wyniku bardzo dobrych doświadczeń na wspomnianym kierunku Grupa Raben planuje podobną rozbudowę sieci połączeń pomiędzy Niemcami a Czechami.
Po reorganizacji połączeń pomiędzy Polską a Niemcami przyszedł czas na kraje Europy Środkowo-Wschodniej, które zyskują na znaczeniu. Na początku 2021 r. do projektu włączono dziewięć państw: Bułgarię, Rumunię, Węgry, Czechy, Słowację, Polskę, Litwę, Łotwę i Estonię, i od tego czasu dynamicznie rozwijają się kolejne linie drobnicowe. W ubiegłym roku uruchomiono prawie 40 nowych połączeń międzynarodowych w ramach tych rynków. Wymiana pomiędzy Polską a Czechami plasuje się na drugim miejscu za Niemcami - liczy już 26 codziennych linii (16 eksportowych i 10 importowych), co jest odzwierciedleniem prawie 30-proc. wzrostu wolumenu, który odnotowano w ciągu zaledwie roku.
Coraz większy potencjał prezentują Bułgaria i Rumunia, na tych kierunkach można zaobserwować dwucyfrowe wzrosty wolumenów zarówno z Polski, jak i z Czech. Kluczowe znaczenie dla całego tego regionu, a w szczególności dla Węgier, ma centrum dystrybucyjne w Dunaharaszti, które właśnie jest rozbudowywane.
- Dążymy do podwojenia aktualnych statystyk do końca 2024 r., czyli osiągnięcia liczby 1,2 mln przesyłek rocznie w Europie Środkowo-Wschodniej oraz stworzenia na tym terenie siatki niemal 300 codziennych i bezpośrednich połączeń pomiędzy naszymi terminalami przeładunkowymi. Mierzymy wysoko, ale tylko takie podejście sprawi, że będziemy gotowi na zmiany w szeroko pojętym, europejskim łańcuchu dostaw. Inwestujemy w infrastrukturę, m.in. rozbudowujemy nasz hub przeładunkowy w Dunaharaszti na Węgrzech. Jednak łączymy nie tylko duże ośrodki przemysłowe, bierzemy pod uwagę także mniejsze terminale przeładunkowe. Celem jest maksymalne skrócenie czasu transportu przy jak największej efektywności kosztowej oraz minimalizacji liczby przeładunków - tłumaczy Robert Wolny, menedżer ds. rozwoju rynku Europy Środkowo-Wschodniej.

O jedną oś przed konkurencją

Taka polityka daje realną przewagę konkurencyjną w postaci krótszego czasu i lepszej jakości dostaw oraz niższych kosztów z racji mniejszej odległości dystrybucyjnej. Dzięki właściwej lokalizacji magazynów i odpowiedniej siatce połączeń drobnicowych, które realizowane są z oczekiwaną przez klientów najwyższą jakością, towar może być dostarczony w czasie 24-48 godzin od podjęcia go u klienta. Jakość jest każdego dnia monitorowana w ramach programu „Service Excellence”, a ewentualny margines błędów jest spowodowany głównie różnego rodzaju wydarzeniami losowymi na drogach, na które Raben nie ma wpływu (wypadki, remonty dróg, korki).
Do tak znakomitych wyników przyczyniają się również nowoczesne rozwiązania IT, które wspomagają klientów i pracowników firmy w doskonaleniu procesów. Warto wymienić własny system do zarządzania przesyłkami czy udostępnioną klientom platformę myRaben, która w wielu obszarach wspiera wymianę informacji. Obsługa zleceń, fakturowanie, statystyki, pełny track & trace z certyfikowanym przez SAP statusem „dostarczono”, wreszcie ETA, czyli parametr pokazujący szacowany czas dostawy do finalnego odbiorcy w przedziale dwóch godzin i z pełną aktualizacją GPS w przypadku jakichkolwiek zmian - to wszystko sprawia, że współpraca z Raben staje się czytelna i prosta, co jest nie do przecenienia w obecnej sytuacji rynkowej i przy braku zasobów ludzkich.
Na koniec warto podkreślić, że Grupa Raben organizuje połączenia międzynarodowe tak, by sprostać potrzebom różnorodnych klientów, ale równocześnie z dogłębną wiedzą o mechanizmach rynku, biorąc pod uwagę zjawiska i trendy dotyczące całego sektora TSL. Opierając się na danych makroekonomicznych, należy spodziewać się, że rosnąca wymiana handlowa będzie generować coraz większe zapotrzebowanie na transport. Z kolei doświadczenia wyniesione z pandemii mogą spowodować, że Europa będzie się starała zabezpieczyć swoje możliwości produkcyjne i skrócić łańcuchy dostaw w każdej możliwej branży. Brak kierowców musi spowodować odejście od starego - ale jeszcze istniejącego w wielu firmach - modelu dystrybucji towarów, tzw. milk run. Wreszcie ostatni, ale równie istotny czynnik, czyli troska o środowisko, przejawiająca się m.in. bardziej efektywnym wykorzystaniem przestrzeni ładunkowej (bez „pustych kilometrów”) czy zastosowaniem transportu intermodalnego. W tych warunkach realizacja planów dotyczących rozwoju drobnicowej sieci międzynarodowej na najbliższe lata wydaje się wielkim wyzwaniem, jednak osiągnięcie wyznaczonych celów w tym zakresie będzie tym bardziej satysfakcjonujące. To wszystko jest spójne z wartościami Grupy Raben i przekazem nadrzędnym - że świat dookoła nieustannie się przekształca, ale firma jest otwarta na te zmiany, gotowa na przełamywanie rutyny i każdego dnia pracuje nad usprawnieniami.
PARTNER
foto: materiały prasowe