Ubawiłem się, gdy usłyszałem o przerzuconej przez trasę szybkiego ruchu kładce dla zwierząt, która kończy się murem. Miałem przyjemność być w pałacu w Radziejowicach i widziałem otaczający go park.
Pomyślałem więc, że aż się prosi o zburzenie muru i wpuszczenie zwierząt na teren tego zespołu. Dla zwiedzających sarny byłyby dodatkową atrakcją. Gorzej, gdyby pojawiły się wilki, ale jest ich tak niewiele, że ryzyko jest też małe.
Jeszcze więcej możliwości wiąże się z przejściem, które prowadzi zwierzęta do hipermarketu. Wystarczy zbudować karmnik i można załatwić problem świątecznych dekoracji, a przy okazji zapewnić sobie napływ rodzin z dziećmi, które będą chciałyby zobaczyć jelonka. Istnieje wprawdzie ryzyko, że na jedzonko wpadną dziki, ale jeśli przyprowadzą ze sobą warchlaki, dzieciaki będą wniebowzięte.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.