Najwyższa Izba Kontroli rysuje druzgocący obraz repolonizacji systemu poboru opłat na drogach.
Przejęcie nadzoru nad systemem e-myta przez służby państwowe miało nas uniezależnić od zagranicznych podwykonawców i obniżyć koszty jego funkcjonowania. Żaden z tych celów nie został osiągnięty
Takie są wnioski z raportu Najwyższej Izby Kontroli, do którego dotarł DGP. Dotyczy on przekazania w ubiegłym roku systemu poboru opłat drogowych viaTOLL w ręce Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. O raporcie było głośno, zanim jeszcze poznaliśmy jego pełną treść. Kontrowersje wzbudziło jego utajnienie z inicjatywy Instytutu Łączności, wspierającego GITD w poborze e-myta. Ostatecznie NIK przekonała Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, by tę klauzulę zdjąć. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że pokontrolne wnioski są miażdżące.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.