Autopromocja

Kopciuszku, najpierw bal, a potem na pocztę

Łukasz Bąk
Łukasz BąkDGP
15 czerwca 2018

Mamy za sobą dużą reformę sądów, edukacji (gimnazja itp.) oraz administracji skarbowej (uszczelnianie VAT etc.). Za chwilę czeka nas przebudowa mediów (by Niemiec nie pluł im w twarz) i być może konstytucji. Prezydent chce zadać nam 15 pytań, z których część brzmi jak legalizacja dobrej zmiany, a część jak wypowiedź wiernej słuchaczki Radia Maryja, której udało się dodzwonić na antenę.

3362959-magazyn-dgp-15-06.png
MAGAZYN DGP 15.06.18

No dobra. Pobawiliście się już troszkę w szeryfów, odegraliście rolę obrońcy uciemiężonych, pogroziliście palcem Brukseli, a teraz czas udowodnić, że naprawdę nie boicie się poważnych wyzwań. Czas zreformować Pocztę Polską!

Zakazać handlu w niedziele każdy potrafi. Wy zróbcie coś, co nie powiodło się nikomu – sprawcie, żeby do adresatów docierały przesyłki, a nie awiza. Jeśli się nie uda, spróbujcie chociaż zawalczyć o to, by człowiek – jak już pójdzie z tym awizem do placówki – nie spędzał w niej tyle czasu, co w kolejce na operację jaskry. Jestem przekonany, że jeśli komuś uda się ucywilizować pocztę, to już nic nie będzie dla niego trudne. Poważną reformę służby zdrowia machnie w dwa dni, a całe państwowe górnictwo postawi na nogi w pół godziny. Ale tak się nie stanie. Nikt nie tknie poczty nawet małym palcem u nogi. W jej placówkach już zawsze będzie czuć zapach PRL wymieszany z zapachem rabarbarowego ciasta siostry Anastazji. A wiecie dlaczego? Bo brakuje nam podstawowej cechy umożliwiającej osiąganie trudnych celów – determinacji. Jeżeli chcemy dokonać niemożliwego w błyskawicznym tempie, to powinniśmy zatrudnić Koreańczyków.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.