statystyki

Odpady biodegradowalne – żal składować

autor: Zofia Jóźwiak08.07.2015, 09:00; Aktualizacja: 08.07.2015, 10:22
Z odpadami biodegradowalnymi samorządy dają sobie radę lepiej niż z innymi rodzajami śmieci. Tak przynajmniej wynika z różnych statystyk, także z niedawnego raportu NIK dotyczącego gospodarki odpadami komunalnymi po dwóch latach reformy śmieciowej. Tylko dwie na ponad 20 przebadanych gmin miały kłopot ze zmieszczeniem się w ustawowym wskaźniku, który nakazuje ograniczenie masy odpadów komunalnych ulegających biodegradacji przekazywanych do składowania.

Z odpadami biodegradowalnymi samorządy dają sobie radę lepiej niż z innymi rodzajami śmieci. Tak przynajmniej wynika z różnych statystyk, także z niedawnego raportu NIK dotyczącego gospodarki odpadami komunalnymi po dwóch latach reformy śmieciowej. Tylko dwie na ponad 20 przebadanych gmin miały kłopot ze zmieszczeniem się w ustawowym wskaźniku, który nakazuje ograniczenie masy odpadów komunalnych ulegających biodegradacji przekazywanych do składowania.źródło: ShutterStock

Z odpadami biodegradowalnymi samorządy dają sobie radę lepiej niż z innymi rodzajami śmieci. Tak przynajmniej wynika z różnych statystyk, także z niedawnego raportu NIK dotyczącego gospodarki odpadami komunalnymi po dwóch latach reformy śmieciowej. Tylko dwie na ponad 20 przebadanych gmin miały kłopot ze zmieszczeniem się w ustawowym wskaźniku, który nakazuje ograniczenie masy odpadów komunalnych ulegających biodegradacji przekazywanych do składowania. 

Wskaźnik ten zgodnie z obowiązującymi przepisami wynosi w 2015 r. 50 proc., do 2020 r. ma się zmniejszyć do 35 proc. Podejrzewam, że z wypełnieniem wskaźnika w 2020 r. większych problemów nie będzie. Zadziała magia sprawozdawczości i stosowanych wzorów. I może uwierzyłabym, że wszystko jest w porządku, gdyby nie to, że wakacje sprzyjają przemieszczaniu się i częstszym spotkaniom ze znajomymi z różnych części kraju.

Spędziłam kilka dni na osiedlu mieszkaniowym w dużym mieście wojewódzkim. Do śmietnikowej altanki, którą miałam okazję odwiedzać, odpady przynosili mieszkańcy kilku sporych bloków (według moich wyliczeń ok. 200 rodzin). Altanka była czysta i dobrze utrzymana. Mieszkańcy nawet śmieci segregowali. Osobno plastik i papier, osobno odpady zmieszane, a osobno mokre. Zdumiała mnie tylko proporcja jednych do drugich. Na suche i zmieszane było sześć dużych pojemników, na biodegradowalne – dwa niewielkie i słabo wypełnione. Prowadzę domowe gospodarstwo od wielu lat i mimo że rodzina stołuje się częściowo poza domem, proporcja frakcji suchej do resztek roślinnych ma się zupełnie inaczej. Nie wierzę, żeby tych ostatnich było tak mało.


Pozostało jeszcze 55% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane