Autopromocja

Obywatel ma prawo wiedzieć, co mówi radny

9 stycznia 2012

Jeśli protokół z posiedzenia sejmiku wojewódzkiego przyjmie formę streszczenia, może się okazać, że nie zostaną w nim zawarte istotne dla społeczeństwa informacje.

Przewodniczący sejmiku wojewódzkiego w Lublinie Tomasz Zając uznał jednak, że w protokołach z sesji nie powinno się... cytować radnych. Wypowiadane zdania są bowiem często niegramatyczne i dla osób, które czytają protokół, mogą być trudne do zrozumienia. Niektóre z wygłoszonych podczas obrad uwag nie wnoszą nic do dyskusji. Dotąd w protokołach można było np. przeczytać: „Ja chciałem podziękować, bo się wzruszyłem tą jednomyślnością radnych” (marszałek Krzysztof Hetman po głosowaniu nad podwyżką dla niego o 64 złote). Głos z sali: „Na plakatach to widać”.

Przewodniczący Tomasz Zając zarządził więc, by wypowiedzi radnych były opracowane i jedynie streszczone w protokole. Niektórzy radni są jednak zdania, że taki zapis nie odda charakteru toczącej się podczas obrad dyskusji. Zaproponowali więc, by obok streszczenia zamieścić relację z posiedzenia w formie audio. Nie jest to jednak takie proste. By taki materiał upublicznić, według przewodniczącego Tomasza Zająca trzeba najpierw zmienić statut województwa lubelskiego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png