Jest reakcja pracodawców na dane PIP dotyczące zaległych wynagrodzeń, których pracownicy domagają się od przedsiębiorców za pośrednictwem inspekcji. Przypomnijmy, że chodzi o 43 mln zł których nie wypłaciło 5,2 tys. firm.
Przedsiębiorcy podeszli do tych danych matematycznie. – Skala tego zjawiska jest jednak marginalna. Łączna wartość tych należności to mniej niż 1 promil całego funduszu płac w gospodarce – komentuje Jacek Adamski, wicedyrektor generalny PKPP Lewiatan.
To dość pokrętna logika. Trzeba bowiem pamiętać, że dane PIP o zaległościach to jedynie wycinek obrazu. Nie ma w nich informacji m.in. o kwotach, o jakie walczą pracownicy w sądach pracy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.