Historia odnotowała istnienie Kraju Rad, które dbały o interesy głównie robotników i chłopów. Wszystko wskazuje na to, że na mapach pojawi się Kraj Rzeczników. Będzie nim Polska. Mamy rzecznika praw obywatelskich, rzecznika praw dziecka, praw pacjenta, praw ubezpieczonych czy praw ucznia. Być może wkrótce zacznie działać nowy rzecznik – rzecznik ds. przeciwdziałania dyskryminacji. Do konsultacji społecznych trafiła właśnie poselski projekt ustawy w tej sprawie.
Wizja posłów przewiduje, że w biurze rzecznika ma pracować 25 urzędników, a roczny koszt jego funkcjonowania nie powinien przekroczyć 7 mln zł rocznie. Powołanie niezależnego organu dbającego o prawa dyskryminowanych nie wymyślili sobie posłowie SLD. Taki wymóg wprowadza UE.
Pytanie tylko, po co mnożyć kolejne byty. Już teraz w Polsce jest komu zajmować się problemami z zakresu równego traktowania. Obecnie o interesy dyskryminowanych ma dbać RPO wspólnie z pełnomocnikiem rządu ds. równego traktowania. Z pewnością w naszym kraju jest co poprawiać, bo osób i środowisk narażonych na dyskryminację nie brakuje. Czy jednak nie można wykorzystać dorobku, doświadczenia istniejących już struktur. Skoro RPO też jest zobowiązany do występowania w interesie dyskryminowanych, to przekażmy mu te 7 mln zł. Na pewno stworzy zespół, który będzie działał, monitorował, inicjował, popularyzował itp.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.