statystyki

Praca zdalna nie dla dyrektorów. Rośnie strach przed utratą wizerunku

autor: Paulina Nowosielska04.06.2020, 07:59; Aktualizacja: 04.06.2020, 09:56
Przybywa osób, które boją się utraty profesjonalnego wizerunku

Przybywa osób, które boją się utraty profesjonalnego wizerunkuźródło: ShutterStock

Brak miejsca na domowe biuro, telekonferencje odbierane z kuchni i rosnący strach przed utratą profesjonalnego wizerunku.

– Dla 32 proc. dyrektorów zachowanie równowagi między życiem prywatnym a zawodowym było trudne lub wręcz niewykonalne. I tylko dla 34 proc. nie stanowiło większego problemu – mówi dr Kaja Prystupa-Rządca z katedry zarządzania Akademii Leona Koźmińskiego, która razem z Kinnarps Polska, Polskim Instytutem Środowiska Pracy oraz Pro Progressio przyjrzała się naszej pracy z domu w czasie pandemii. Dodaje, że w najgorszej sytuacji są stażyści, czyli osoby z dołu hierarchii firmowego zatrudnienia. Niemal wszyscy ankietowani mieli problemy z utrzymaniem work-life balance. Także praca zdalna jest w tej grupie największym wyzwaniem.

Skąd te kłopoty dyrektorów, od których decyzji zależą często losy całego przedsiębiorstwa? Autorzy badania podkreślają, że nie mamy tradycji pracy zdalnej. Wiele firm wciąż opiera się na autorytarnej pozycji szefów, który przed pandemią mogli bez przeszkód monitorować poczynania w biurze. Teraz poczuli, że tracą kontrolę i usiłują ją odzyskać.


Pozostało 70% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • jst(2020-06-04 15:58) Zgłoś naruszenie 150

    Może okazało się że są zbędni ;-)

    Odpowiedz
  • Gość(2020-06-04 10:34) Zgłoś naruszenie 90

    "Wiele firm wciąż opiera się na autorytarnej pozycji szefów, który przed pandemią mogli bez przeszkód monitorować poczynania w biurze. Teraz poczuli, że tracą kontrolę i usiłują ją odzyskać". I z tej przyczyny pracownicy mają ryzykować zarażeniem? Gdy ktoś ciężko przechoruje pozwie być może takiego pracodawcę do sądu. Odstępy, środki ochrony - to kosztuje.

    Odpowiedz
  • Neva(2020-06-05 08:17) Zgłoś naruszenie 60

    Jeżeli dyrektorzy tak podchodzą do tematu, tzn., że nie nadają się na to stanowisko. Człowiek, który ma kompetencje do zarządzania takich problemów nie ma.

    Odpowiedz
  • PTWP(2020-06-05 08:50) Zgłoś naruszenie 60

    Epidemia uwidoczniła nadmiar zbędnych dyrektorów. Tak, tak, nie ma jak się zasłonić i ukryć swoje nieróbstwo. Nie ma kogo poganiać jak karbowy chłopa pańszczyźnianego. Wobec tego czas na redukcję chmary stanowisk dyrektorskich w administracji państwowej.

    Odpowiedz
  • Niech żyją firmy cyfryzacyjne z Min, Cyfr.(2020-06-04 12:27) Zgłoś naruszenie 31

    Grunt to zarobki firm na cyfryzacjach. Ministerstwo Cyfryzacji to takie same układy jak w Ministerstwie Zdrowia. Ubogie mikrofirmy, samozatrudnieni muszą wydawać bardzo duże pieniądze na gadżety cyfryzacyj ne, na firmy gwarantujące bezpieczeństwo i konserwacje sprzętu. Z osiągających śmieszne dochody mikrofirm zrobiono przedsiębiorców. Kasy fiskalne, teraz aplikacje online, komputery bo mikro-rachunki w banku. Zdalna praca to dopiero trzeba wydać kasę. To dopiero kosztuje.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane