204 osoby wpisały się na listę chętnych do wytoczenia powództwa zbiorowego przeciwko firmie Eller Service, właścicielowi strony www.pobieraczek.pl. To znacznie przewyższa ustawową liczbę osób potrzebnych do wytoczenia pozwu zbiorowego.

Zgodnie bowiem z ustawą o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym grupa musi liczyć minimum 10 osób.

Serwis Pobieraczek.pl umożliwia ściąganie plików z sieci. Wielu spośród jego użytkowników poczuło się jednak oszukanych, gdy po skorzystaniu z dziesięciodniowego okresu próbnego – który, zgodnie z treścią reklam, miał być darmowy – otrzymało wezwania do zapłaty za całoroczny abonament.

I to niezależnie od tego, czy ściągały pliki, czy nie.

– Za zwykłe kliknięcie „rejestruj” trzeba zapłacić prawie 100 zł, nawet jeżeli nie skorzystamy z usług – komentuje jeden z internautów.

Użytkownikom Pobieraczka, którzy czują się oszukani, pomógł zjednoczyć siły serwis www.pozywamy-zbiorowo.pl.

– Obecnie mamy zarejestrowanych 5,2 tys. użytkowników. Prawie 90 proc. z nich to osoby, które zostały poszkodowane przez Pobieraczka.pl – mówi Hubert Osiński, właściciel strony www.pozywamy-zbiorowo.pl i reprezentant grupy powodów. 

Pozwy zbiorowe

Pozwy zbiorowe

źródło: DGP

Jak informuje Tomasz Lustyk, adwokat, pełnomocnik internautów poszkodowanych przez Pobieraczka, pozew zbiorowy jest już właściwie gotowy.

– Postaramy się złożyć go do sądu w połowie marca – deklaruje mecenas, choć zaznacza, że jest to wersja optymistyczna i może się okazać, że trzeba będzie nieco ten termin przesunąć.

Wyrok sądu

Wczoraj w Sądzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów zapadł wyrok przeciwko Eller Service s.c., właścicielowi serwisu Pobieraczek.

– To z pewnością ułatwi grupie składającej pozew zbiorowy dochodzenie sprawiedliwości przed sądem powszechnym – uważa Hubert Osiński. Podkreśla jednak, że nawet gdyby Pobieraczek.pl wygrał wczoraj przed SOKiK, internauci nie wycofaliby się z decyzji o wytoczeniu powództwa zbiorowego.

Wczorajszy wyrok sądu to efekt złożenia przez właścicieli serwisu odwołania od decyzji prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z kwietnia 2010 r.

Wówczas to UOKiK uznał, że serwis narusza prawa konsumentów, i nałożył na jego właścicieli łączną karę w wysokości 239 140 zł. 

W decyzji wskazano, że firma wprowadzała konsumentów w błąd, informując, że przez 10 dni mogą pobierać pliki za darmo.

Tymczasem rejestracja użytkownika była równoznaczna z zawarciem płatnej umowy na okres 12 miesięcy.

Wczoraj SOKiK orzekł, że takie postępowanie naruszało zbiorowe interesy konsumentów, i przyznał rację prezes UOKiK. Sędziowie wydający orzeczenie podkreślili, że działalność spółki miała charakter umyślny, dlatego wysokość kary finansowej była prawidłowa.

Wyrok nie jest jednak prawomocny – spółce przysługuje apelacja.