Już samo wskazanie, jakie nagrody otrzymał pracownik zatrudniony w urzędzie na konkretnym stanowisku, mogłoby pozwolić na łatwe ustalenie jego imienia i nazwiska. Jeśli zaś taka osoba nie pełni funkcji publicznej, to godziłoby to w jej prawo do prywatności – takie rozstrzygnięcie podtrzymał ostatnio Naczelny Sąd Administracyjny.
Ten wyrok kończy ciągnącą się od 2020 r. sprawę wszczętą przez organizację pozarządową, która wystąpiła do marszałka województwa lubelskiego o udostępnienie listy nagród wypłaconych pracownikom w 2019 r. Marszałek udostępnił listę w zakresie osób, które jego zdaniem pełnią funkcje publiczne (np. członkowie zarządu czy kierownicy komórek organizacyjnych podejmujący decyzje w imieniu marszałka). Przekazał informację na temat wysokości nagród przyznanych pracownikom, którzy nie pełnią funkcji publicznych. Ich dane zostały zanonimizowane. Marszałek odmówił wskazania, jakie nagrody przyznano na poszczególnych stanowiskach. Uznał bowiem, że na podstawie publicznie dostępnych informacji łatwo można by było ustalić, kto pracuje na jakim stanowisku i jaką nagrodę otrzymał. To zaś naruszałoby już prawo do prywatności.
Zarówno samorządowe kolegium odwoławcze, jak i następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddaliły skargę organizacji, w pełni uznawszy argumentację marszałka.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.