W finansowaniu wakacyjnego wyjazdu kredytem nie ma nic złego. Pod warunkiem że zrobi się to z głową i dokładnie przeanalizuje umowę.
Na początku warto sprawdzić, czy bank zachęcając do zadłużania specjalnymi ofertami nie chce wepchnąć klienta na finansową minę. Najprostszym i najczęstszym sposobem złapania klienta w pułapkę jest uzależnienie udzielenia kredytu lub przyznania atrakcyjnych warunków od zakupu innego produktu z oferty banku. Obiecuje on klientowi, że obniży np. prowizję, pod warunkiem że klient założy konto osobiste. Tak jak np. w BZ WBK.
Zaciągnięcie kredytu gotówkowego wiąże się z koniecznością zapłaty prowizji w wysokości 5 proc., przy czym jej minimalna kwota to 50 zł. Przy 2 tys. zł prowizja wyniesie zatem 100 zł. Jeżeli klient zdecyduje się jednocześnie założyć konto „Wydajesz i zarabiasz Plus”, prowizja spadnie do 80 zł. Ale standardowa opłata za owe konto wynosi 20 zł miesięcznie. Dopiero wpływy na rachunek w wysokości tysiąca zł umożliwiają uniknięcie tej opłaty. Wystarczy więc, by przez jeden miesiąc w czasie spłaty kredytu wpływ na konto był niższy, by oszczędność na prowizji zniknęła.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.