Banki w Polsce pożyczają sobie pieniądze na coraz wyższy procent. Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzje o pozostawieniu stop procentowych na poziomie 4,5 proc. Tak przewidywali analitycy. Ale choć stopy od czerwca pozostają bez zmian, to na rynku międzybankowym systematycznie od sierpnia rośnie cena pieniądza.
– Ewentualne obniżki stóp oddziaływałyby przeciw interwencjom NBP na rynku walutowym, które są nakierowane na stabilizację kursu złotego – mówi Cezary Chrapek, analityk rynku wtórnego Citi Handlowego. Podobnie jak znaczna część ekonomistów jest zdania, że RPP zdecyduje się na poluzowanie polityki pieniężnej w przyszłym roku. Stanie się to równolegle do spadku inflacji w okolice celu inflacyjnego wywołanego spowolnieniem gospodarczym i obniżkami stóp procentowych w strefie euro.
Ale choć stopy od czerwca pozostają bez zmian, to na rynku międzybankowym systematycznie od sierpnia rośnie cena pieniądza. Stopa WIBOR, od której zależy cena kredytów hipotecznych i dla przedsiębiorstw, dla stawki jednomiesięcznej wzrosła o 9,2 proc. – do 4,75 proc., a dla stawki trzymiesięcznej o ok. 11,7 proc. – do 4,97 proc. To minimalne ceny, po jakiej banki są sobie w stanie obecnie pożyczyć pieniądze. – To samo jest w strefie euro. Tam stopa refinansowa wynosi 1,25 proc., a stopa rynku międzybankowego 2 proc. Mało tego, banki wolą nadwyżki trzymać na 0,6 proc. w EBC, niż pożyczać sobie na 2 proc. – mówi Mirosław Budzicki z departamentu skarbu PKO BP.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.