Autopromocja

Można płacić mniej za prąd. Eksperci pokazują, jak to zrobić

Wiatraki
WiatrakiShutterStock
15 grudnia 2022

Bez wiatraków na lądzie polski rachunek za prąd będzie wyższy o 7 mld zł w perspektywie 2030 roku, wynika z analizy Aurory i ClientEarth. Jak uniknąć takich kosztów? Konieczne jest przyjęcie nowelizacji ustawy umożliwiającej budowę wiatraków na lądzie.

7 miliardów złotych, co najmniej tyle straci polska gospodarka w perspektywie 2030 r. z tytułu wyższych cen energii, jeśli rządzący pilnie nie przyjmą nowelizacji ustawy umożliwiającej budowę wiatraków na lądzie — takie wnioski płyną z  analizy firmy analitycznej Aurora i Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.    

, dlatego miliardowe oszczędności, których dotyczy analiza, kumulują się w latach 2026-2030. Jeśli decyzja o zniesieniu “” zapadnie jeszcze w grudniu, to pierwsze nowe farmy wiatrowe zaczną produkować prąd około 2026 r.

Jak tłumaczą eksperci, straty rzędu 7 miliardów złotych rocznie wynikałyby z tego, że energia produkowana z paliw kopalnych, na których dziś opiera się polski miks energetyczny, jest droga.

Zwracają też uwagę, że

Według analizy, każdy rok opóźnienia nowelizacji ustawy odległościowej oznaczać będzie, że moc polskich wiatraków zainstalowanych do końca dekady będzie niższa o 1,5 GW.

— Dzisiaj to zasada 10H, a nie opłacalność projektów blokuje rozwój energetyki wiatrowej na lądzie. Z naszych analiz wynika, że projekty wiatrowe są dzisiaj opłacalne nawet bez dodatkowych systemów wsparcia. Oczekujemy, że po odblokowaniu zasady 10h, moc zainstalowana w źródłach wiatrowych na lądzie wzrośnie trzykrotnie w stosunku do stanu dzisiejszego. Inwestycje te są opłacalne dla inwestorów, ale co ważniejsze, każdy dodatkowy GW mocy wiatrowych przełoży się na zmniejszenie kosztów energii dla całej gospodarki – podkreśla .

zaznacza, że odblokowanie wiatraków to obecnie jedna z najpilniejszych spraw w polskiej polityce.

- Sprawa jest szalenie ważna, bo ponad milion rodzin w Polsce doświadcza ubóstwa energetycznego i potrzeba pilnych działań obniżających ceny energii. Koalicja rządowa musi jak najszybciej przerwać polityczny impas wokół wiatraków i zmienić prawo jeszcze w tym roku – przekonuje.

Przypomnijmy, że Od tamtej pory projekt nie dostał jednak nawet numeru druku w Sejmie. , blisko związana z europosłanką Anną Zalewską, promotorką ograniczeń w stawianiu elektrowni wiatrowych, które rząd PiS wprowadził w 2015 roku.

Ustawa liberalizująca zasadę 10 H to , które Polska ma zrealizować, by dostać pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. . O zasadach lokalizowania nowych elektrowni mają współdecydować lokalne społeczności.

Zakłada ona, że – czyli takiego, który wytwarza energię poza miejscem jej zużycia.

Jak już pisaliśmy, intencją zwolenników złagodzenia przepisów wiatrakowych z obozu rządzącego jest przyjęcie zmiany prawa przed końcem roku. Spodziewano się, że stanie się to na posiedzeniu Sejmu w tym tygodniu.

Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png