Resort klimatu może mieć inny pomysł na wyrównania niż wcześniej resort aktywów państwowych Jacka Sasina.
Reklama
Jak dowiedział się DGP, Ministerstwo Klimatu (MK), które przejęło od Ministerstwa Aktywów Państwowych (MAP) kompetencje związane z regulacjami energetycznymi, chce opracować bardziej systemowy sposób na wspieranie najuboższych odbiorców prądu. – Chodzi o rozwiązanie, które będzie wieloletnią pomocą, nie jednorazową – usłyszeliśmy. Regulacje mają powstać do końca roku (projekt MAP przewidywał wyrównania na początku 2021 r.).
Takie systemowe rozwiązanie z pewnością bardziej odpowiadałoby Brukseli, która preferuje wspieranie „ubogich energetycznie”. W takim przypadku można się zapewne spodziewać bardziej restrykcyjnych kryteriów dochodowych (MAP przewidywał wyrównania dla odbiorców indywidualnych z pierwszego progu podatkowego), mniejszego automatyzmu przyznawania wsparcia i możliwe, że zwolnienia spółek energetycznych z wypłat rekompensat czy dokonywania korekt faktur. Już przy okazji zamrożenia cen prądu w 2019 r. m.in. dla gospodarstw domowych, komentatorzy i specjaliści (m.in. szef Urzędu Regulacji Energetyki) wskazywali, że to raczej państwowy system pomocy społecznej powinien zajmować się tego rodzaju wsparciem. Według projektu MAP z lutego po złożeniu deklaracji przez odbiorców to przedsiębiorstwa obrotu i operatorzy systemów dystrybucyjnych mieliby ustalić poziom zużycia energii i zakwalifikować ich do odpowiedniej wysokości rekompensaty ‒ od ok. 34 zł do nawet 306,75 zł rocznego wyrównania przy zużyciu powyżej 2800 kWh.
Perspektywy na rekompensaty w kształcie planowanym przed epidemią koronawirusa w Polsce już i tak były słabe w związku z wydatkami państwa na ratowanie gospodarki. Środki na nie miały pochodzić z dochodów ze sprzedaży pozwoleń na emisję CO2 (ok. 2,5 mld zł), ale pandemia obniżyła też ceny CO2. Na początku maja Jacek Sasin, szef MAP, sygnalizował w rozmowie z RMF FM, że w związku z pandemią plan wypłaty rekompensat może zostać zweryfikowany. Ostateczna decyzja miałaby zostać podjęta w okolicach czerwca, gdy rząd rozpocznie prace nad przyszłorocznym budżetem.
Teraz wicepremier próbował odczarować rzeczywistość. „Super Expresowi” powiedział, że rekompensaty za wyższe ceny prądu powinny być wypłacone, zwłaszcza dziś, gdy „wielu Polaków stanie w obliczu ograniczenia swoich dochodów”. Wyraził nadzieję, że projekt jego resortu zostanie przyjęty przez rząd, choć przyznał, że w związku z ustawą o działach za rozwiązania w tej sprawie odpowiada teraz Ministerstwo Klimatu. „Decyzja zależy od kierownictwa Ministerstwa Klimatu, Rady Ministrów i wyniku prac legislacyjnych. Nie mam jednak żadnej informacji, by sprawa rekompensat była kwestionowana” ‒ zaznaczył.
W wyniku postępowań o zmiany taryf dla gospodarstw domowych z przełomu roku ceny prądu wzrosły od początku 2020 r. o prawie 12 proc. Ale to nie wszystko. Wszyscy czterej tzw. sprzedawcy z urzędu już w pierwszych dwóch miesiącach tego roku złożyli kolejne wnioski w sprawie taryf dla gospodarstw domowych. PGE i Enea wystąpiły o zatwierdzenie nowych, bo dotychczasowe wygasły formalnie z końcem marca, zaś Energa i Tauron zwróciły się z wnioskami o zmianę aktualnie obowiązujących. Na razie obowiązują stawki z I kwartału. ‒ Postepowania trwają. Jak zawsze skrupulatnie badamy wnioski. Analizujemy także sytuację na rynku – powiedziała DGP w poniedziałek rzeczniczka URE Agnieszka Głośniewska.
A postępowania trwają m.in. dlatego, że ‒ jak się nieoficjalnie wcześniej dowiedzieliśmy ‒ prezes URE ma wątpliwości, czy podwyżki są uzasadnione, skoro notowania na giełdzie energii w związku z pandemią spadły.
Z kolei spółki przekonywały, że część kontraktów na ten rok została zawarta z wyprzedzeniem, czyli jeszcze zanim spadły bieżące ceny na rynku hurtowym. Ponadto już wcześniej wskazywały, że taryfy na zatwierdzonym na przełomie roku poziomie nie pokrywają ich kosztów, i zawiązały rezerwy na ten cel. Zapewne więc od początku przewidywały wnioskowanie o kolejne podwyżki.
Takie rozwiązanie bardziej odpowiadałoby Brukseli, która preferuje wspieranie „ubogich energetycznie”