Ubiegłoroczne zapowiedzi UE dotyczące zwiększenia konkurencyjności europejskiego przemysłu i Paktu dla Czystego Przemysłu rozbudziły nadzieje sektorów energochłonnych. Podczas wtorkowej konferencji Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu (FOEEiG) przedstawiciele przemysłu cementowego, stalowego czy nawozowego wyrazili jednak rozczarowanie podjętymi działaniami. Podkreślają, że podnoszenie kosztów związanych z systemem handlu uprawnieniami do emisji ETS generuje dodatkowe koszty. Zbigniew Pilch, dyrektor wykonawczy Stowarzyszenia Producentów Cementu, wskazuje, że w samym 2021 r. branża cementowa w Polsce na uprawnienia do emisji wydała 224 mln zł. Tymczasem ich ceny będą rosnąć.

CBAM bez wycofywania bezpłatnych uprawnień?

Wśród najważniejszych postulatów przemysłu energochłonnego FOEEiG wskazało: rezygnację lub opóźnienie wycofywania darmowych uprawnień do emisji CO2 dla sektorów objętych CBAM, wyłączenie energochłonnych branż europejskiego przemysłu z dodatkowych obowiązków wynikających z celu redukcji emisji CO2 o 90 proc. do 2040 r., rozszerzenie listy sektorów uprawnionych do otrzymywania rekompensat pośrednich kosztów emisji, wprowadzenie krajowych limitów cen energii elektrycznej i mechanizmów redukcji kosztów jej dostawy dla branż energochłonnych (z wykorzystaniem zwiększonych przychodów państwa z tytułu aukcji drożejących uprawnień do emisji) czy zapewnienie niezbędnej ilości krajowych finansów na skuteczne przeprowadzenie dekarbonizacji polskiego przemysłu.

CBAM, czyli mechanizm dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji CO2, działa w pełni od stycznia. Ma to służyć ochronie unijnego przemysłu. Z systemem łączy się jednak także odchodzenie do 2034 r. od mechanizmu bezpłatnych uprawnień do emisji, które dotychczas trafiały do sektorów objętych CBAM.

- Myślę, że na dzień dzisiejszy powinniśmy zatrzymać proces wycofywania bezpłatnych uprawnień do emisji - przyznał Robert Jeszke, wicedyrektor Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego. Według niego tak powinno być do momentu oceny skuteczności CBAM. – Na ten moment nie wiemy, jakie CBAM wygeneruje efekty, czy faktycznie będzie wpływał na zabezpieczenie przed ucieczką emisji – tłumaczył.

- Najprawdopodobniej polski przemysł potrzebuje rewizji harmonogramu wycofywania darmowych uprawnień do emisji i na pewno potrzebne jest rozszerzenie katalogu sektorów uprawnionych do rekompensat. Ale wsparcie to nie może być bezwarunkowe – uważa Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat. Według niego, wsparcie powinno zależeć od planu transformacji danego zakładu przemysłowego. - Jeżeli zakład rzeczywiście zobowiąże się do wdrażania kosztownych inwestycji obniżających emisje dwutlenku węgla, to nie powinien być dodatkowo objęty kosztami emisji – dodaje.

CISAF pomoże zapewnić niższe ceny prądu dla przemysłu?

FOEEiG postuluje też, żeby Polska wdrożyła systemy wsparcia w zakresie cen energii dla przemysłu. Ułatwiły to nowe ramy pomocy publicznej CISAF, zaproponowane przez KE w 2025 r. - Jeśli Polska nie wdroży podobnych instrumentów, różnice w kosztach produkcji w porównaniu z innymi krajami UE – zwłaszcza Niemcami – będą się pogłębiać – mówi Maciej Burny, prezes Enerxperience.

Aleksander Śniegocki, prezes Instytutu Reform, zauważa, że w ramach CISAF istnieją dwa możliwe wymiary wsparcia. - Pierwszym jest doraźne wsparcie obniżające ceny energii w postaci pomocy publicznej. Unijne ramy nakładają tu szereg ograniczeń zarówno pod względem skali wsparcia, jak i potrzeb jego rekompensowania przez przemysł w drodze inwestycji w czystą energię. Dlatego tego rodzaju pomoc nie jest w stanie odwrócić zasadniczo sytuacji energochłonnych branż przemysłu – tłumaczy. Drugi filar – wsparcie inwestycji na poziomie zakładów przemysłowych oraz w infrastrukturę dostarczającą czyste nośniki energii do przemysłu – ma według niego duży potencjał dla Polski. - Tylko jak dotąd rząd nie zaoferował przemysłowi takiego pakietu wsparcia na transformację – dodał.

- Polska musi przez najbliższe lata hojnie korzystać z prawa do przyznawania pomocy publicznej. To pozwoli przemysłowi utrzymać w długim terminie konkurencyjność i zapewnić zdolność finansową do nowych inwestycji, w tym w dalszą elektryfikację procesów – uważa Michał Hetmański.

15 stycznia odbędzie się pierwsze spotkanie ministerialnego zespołu ds. poprawy efektywności kształtowania taryf sieciowych energii elektrycznej. Jednym z tematów mają być właśnie rozwiązania dla przemysłu, w tym rekalkulacja opłaty jakościowej. Postulat jej obniżenia także pojawił się podczas wtorkowej konferencji FOEEiG.