Terytorialsi zostali podzieleni na grupy, aby realizować zadania w czterech różnych lokalizacjach i oczyścić jak największy odcinek brzegu Odry. Równocześnie z WOT-em działa 50 żołnierzy wojsk operacyjnych, którzy wykonują zadania w powiecie krośnieńskim.

"Dziś pracujemy w Świecku, Kunicach, Górzycy i w Nowym Lubuszu. Dodatkowo mamy wydzielony oddzielną grupę żołnierzy, którzy są przygotowani do likwidowania dużych skupisk śniętych ryb, które szukamy poprzez patrole na quadach i łodziach" - powiedział w niedzielę w rozmowie z PAP major Robert Urbanek, pełniący obowiązki dowódcy 151. Batalionu Lekkiej Piechoty 12. WBOT.

Reklama

Żołnierze i strażacy wyławiają ryby podbierakami, ubrani są w wodery, mają rękawice. Obok nich, na brzegu leżą worki, do których wkładane są wyłowione ryby. Wokół unosi się fetor. Nad śniętymi rybami krążą ptaki. W wodzie pływają martwe małże i ślimaki.

Zebrane ryby składane są do foliowych worków i przenoszone na koronę wału przeciwpowodziowego, skąd zabiera je specjalny wóz z Urzędu Wojewódzkiego i przewozi do punktu utylizacji.

Jak powiedział Urbanek w niedzielę żołnierze wyciągnęli pięć ton śniętych ryb, w poprzednie dni około czterech ton. "Mimo ciągłego oczyszczania Odry, dużo tych ryb nadal leży na dnie rzeki. I jeszcze zanim te największe okazy wypłyną spod wody, to jeszcze trochę czasu minie. Dlatego cały czas będziemy prowadzić akcję patrolowania i szukania tych większych skupisk śniętych ryb" - podsumował.

Żołnierze WOT przez najbliższe dni nadal będą pomagać w oczyszczaniu brzegu rzeki na odcinku od Słubic do Kostrzyna. W okolicach Krosna wsparcia udzielają wojska operacyjne 5. Kresowy Batalion Saperów z 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej.(PAP)

Autorka: Agnieszka Gorczyca