Polskie Lasy stały się plantacją desek na eksport - ocenili w piątek politycy KO i złożyli w Sejmie projekt, który ma ograniczyć wycinkę lasów. Ochronę taką miałoby zapewnić nadanie planom urządzenia lasów rangi decyzji administracyjnej, od której przysługiwałoby odwołanie do sądu.

Projekt Koalicji Obywatelskiej zakłada zmianę przepisów ustawy o lasach.

Posłanka KO Gabriela Lenartowicz podkreśliła na piątkowej konferencji prasowej, że propozycja ma na celu "ratowanie lasów przed piłami leśników". "Obserwujemy w Polsce na niespotykaną skalę wycinkę polskich lasów i to zarówno tych objętych ochroną obszarów programu Natura, jak i lasów ochronnych wokół miast. Obywatele, Polki i Polacy, zgłaszają, nadsyłają zdjęcia pokazujące transporty kolejowe pełne surowego polskiego drewna, które wyjeżdża czy wypływa na statkach z Polski" - mówiła Lenartowicz.

Według niej dzieje się tak, ponieważ Prawo i Sprawiedliwość "upolityczniło do granic możliwości strukturę Lasów Państwowych". "Lasy pod politycznym nadzorem stały się plantacją desek sprzedawanych za każdą cenę, np. do Chin, ze szkodą zresztą dla polskiego przemysłu meblarskiego" - zaznaczyła posłanka KO.

Zwróciła uwagę, że wycinka lasów odbywa się bez jakiejkolwiek kontroli społecznej, tylko na podstawie planów urządzenia lasów, które są de facto dokumentem wewnętrznym Lasów Państwowych i nie można zaskarżyć ich do sądu. "W naszym projekcie proponujemy, aby plany urządzenia lasu stanowiły akt decyzji administracyjnej, od której można się będzie odwołać np. do sądu administracyjnego" - wyjaśniła Lenartowicz.

Jak dodała, powyższe zmiany postulował b. RPO Adam Bodnar oraz Komisja Europejska. Posłanka przypomniała przy tym, że dotychczasowe plany urządzenia lasów pozwoliły kilka lat temu na wycinkę Puszczy Białowieskiej, którą wstrzymał dopiero wyrok unijnego Trybunału Sprawiedliwości.

Projekt KO zmierza ponadto do wykreślenia z ustawy o lasach art. 14b, który dodano na mocy nowelizacji z grudnia 2016 roku (tzw. lex Szyszko). Lenartowicz oceniła, że przepisy tego artykułu są "zbrodnicze" wobec przyrody, ponieważ dają właścicielom lasów de facto wolną rękę w postępowaniu z lasami. "Mogą np. wycinać drzewo z gniazdami ptaków w okresie lęgowym" - powiedziała posłanka KO.

Europoseł PO Andrzej Halicki zwrócił uwagę, że lasy to kolejna - po sądownictwie, prawach osób LGBT i mediach - kolejna kwestia sporna z instytucjami UE. "Dewastacja lasów - trzeba jej przeciwdziałać, bo to barbarzyństwo" - ocenił polityk Platformy.