Wreszcie. Nauczyciele stracą prawo do ulg za korzystanie z komunikacji miejskiej. Bo i dlaczego mieliby je mieć? Czy są ludźmi specjalnej troski, nad którymi oszczędzające na czym można państwo musi rozkładać ochronny parasol? Czy może są młodzieżą na dorobku, która jeszcze się uczy i musi liczyć każdy grosz? A może po prostu są inwalidami, którym należy się współczucie?
Nie, nie, nie. Są zwykłymi pracownikami, którzy muszą dojeżdżać do pracy. I zupełnie nie wiadomo, dlaczego za te dojazdy mieliby płacić mniej niż inni.
Nauczyciele to ostatnia grupa zawodowa, która jest uprawniona do zniżek za korzystanie z komunikacji miejskiej. Nie dziwi zatem, że skupiający rzesze pedagogów ZNP ustami swojego prezesa broni jak niepodległości bonusu do nauczycielskiej pensji, na który kiedyś nieopatrznie zgodziło się polskie państwo. Bo to przecież skandal zabierać to, co jest już traktowane tak naturalnie, jakby było niezbywalnym prawem wyssanym z mlekiem matki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.