Ministerstwo Finansów opublikowało na swojej stronie internetowej broszurę, która ma pomóc firmom w określaniu momentu powstania obowiązku podatkowego w VAT po zmianach, jakie obowiązują od 1 stycznia 2014 r. Resort wskazuje, że istotna jest generalna zasada, zgodnie z którą obowiązek podatkowy powstaje z chwilą faktycznego dokonania dostawy lub wykonania usługi. Jednocześnie twierdzi, że postanowienia umów cywilnoprawnych, określające, kiedy zdaniem stron nastąpiła dostawa lub wykonanie usługi, nie są rozstrzygające. Czy to oznacza, że ustalenia między kontrahentami nie są już istotne z punktu widzenia rozliczeń VAT?

Stanowisko ministra jest bez wątpienia dyskusyjne i w praktyce może doprowadzić do wielu sporów dotyczących momentu powstania obowiązku podatkowego w VAT. Moim zdaniem tezy przedstawione w broszurze nie do końca są prawidłowe, a dotychczas wypracowana praktyka i orzecznictwo dają wiele argumentów pozwalających je zakwestionować. Jakkolwiek konsekwencje na gruncie VAT rodzą konkretne zdarzenia, a nie postanowienia umowne, to tym ostatnim nie można całkowicie odmówić mocy dowodowej. Nie jest też tak, że nie można posiłkować się nimi podczas ustalania momentu dostawy i wykonania usługi. Innymi słowy, nie można automatycznie przyjąć, że postanowienia umowne nie mają żadnego znaczenia. Stanowisko takie jest więc zbyt radykalne.

Co dla podatników może oznaczać podejście MF?

Powstaje ryzyko, że organy podatkowe w trakcie weryfikacji momentu wykonania usługi czy dostawy towaru pominą całkowicie ustalenia umowne pomiędzy stronami i za istotne przyjmą oderwane od nich zdarzenia. W rezultacie zakwestionują rozliczenia podatników. Może to spowodować sporo zamieszania zwłaszcza u tych podatników, którzy stosują zasady ogólne, a więc w przypadku których moment powstania obowiązku podatkowego został powiązany z chwilą dokonania dostawy lub wykonania usługi. Przykładowo w przypadku usług reklamowych czy serwisowych kluczowe jest ustalenie faktycznego momentu ich wykonania. Z kolei w przypadku usług, w odniesieniu do których obowiązek podatkowy powstaje na zasadach szczególnych, np. w dacie wystawienia faktury (przykładowo usługi budowlane i budowlano–montażowe – red.) czy też w związku z otrzymaniem całości albo części zapłaty (usługi finansowe – red.) moment faktycznego ich wykonania nie ma praktycznie istotnego znaczenia dla rozliczenia VAT.

Załóżmy więc, że firma rozpoznaje obowiązek podatkowy na zasadach ogólnych. Jakiego rodzaju spór może powstać na linii firma – urząd skarbowy?

Wyobraźmy sobie spółkę doradztwa inwestycyjnego, która zobowiązała się do przygotowania raportu na temat możliwości rozwoju swojego klienta. Strony określiły, że klient może wnieść uwagi do raportu w ciągu tygodnia od momentu otrzymania pierwszej jego wersji. Jednak nic takiego nie miało miejsca: klient zaakceptował raport, podpisując protokół jego odbioru. Ten właśnie moment strony uznały w umowie za kompletne wykonanie usługi i podstawę do rozliczenia wynagrodzenia. Urzędnicy – ignorując postanowienia umowne pomiędzy stronami – mogą jednak dowodzić, że obowiązek podatkowy powstał w dacie przedstawienia raportu.

Ministerstwo dopuszcza jednak odwoływanie się – w sposób pomocniczy, w razie wątpliwości – do umowy.

Tak, ale trudno przewidzieć, jakie będzie w praktyce podejście organów podatkowych. Z całą pewnością podatnicy powinni już teraz zadbać o odpowiednie przygotowanie umów, uwzględniając kwestię wykonania czynności czy dokonania dostawy (moment wydania towaru czy przejścia ryzyka jego utraty, określenie czynności składających się na świadczoną usługę, terminy rozliczeń itd.). Wszystko to może bowiem stanowić istotny dowód w ewentualnym sporze z fiskusem.

Dyskusyjne stanowisko ministra może prowadzić do konfliktów