« Powrót do artykułu

Każdy może być masażystą. Brakuje kontroli nad kompetencjami fizjoterapeutów

Pan Zbigniew miał latem poważny wypadek. Złamanie, zwichnięcie, potłuczenia. Spędził pewien czas w szpitalu, udało mu się stanąć na nogi. Teraz jednak czeka go długa rehabilitacja. Ogromne kolejki do gabinetów fizjoterapeutów publicznej służby zdrowia nie rokują dobrze. – Nie chcę i nie mogę czekać pół roku na zabiegi, bo przez ten czas stracę sprawność do reszty. Muszę zacząć ćwiczenia i masaże już dziś. Dlatego postanowiłem skorzystać z prywatnego gabinetu. Trudno, zapłacę za pomoc. Ale gdy rozpocząłem poszukiwania, poczułem się zagubiony. Ofert i reklam jest mnóstwo, ale opieka fizjoterapeuty to nie zakup marchewki. Jak sprawdzić, że mam do czynienia z prawdziwym specjalistą, a nie jakimś hochsztaplerem – zastanawia się czytelnik

masaż, fizjoterapia

żródło: ShutterStock

Niezależnie od fachowców, którzy przeszli zinstytucjonalizowane kształcenie, gabinety masażu, rehabilitacji, kręgarskie prowadzą też osoby, które uczelnianego wykształcenia nie mają, a wiedzę i umiejętności zdobywały na różnego rodzaju kursach lub też przejmując rodzinne tradycje.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!