« Powrót do artykułu

Sławomir Neumann: Szpital to nie fabryka gwoździ

Placówki muszą mieć cały czas włączoną czerwoną lampkę i świadomość, że pracują a najwyższych obrotach. Jeżeli zachowują się odpowiedzialnie i wszystko jest tak, jak deklarują w umowach z NFZ, to nie muszą obawiać się kontroli - mówi wiceminister zdrowia Sławomir Neumann.

Sławomir Neumann

autor: Wojtek Górskiżródło: DGP

Sławomir Neumann, wiceminister zdrowia

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (10)

  • Ale też nie moze być tak....(2013-10-01 08:25) Zgłoś naruszenie 00

    Że mamy nieźle wyposażone Szpitale...

    Świetnie opłacanych lekarzy specjalistów z super pensjami... ...i niestety kasy starcza tylko na te koszty stałe - czyli płace specjalistów i utrzymanie Szpitali.

    ...Bo na Operacje już nie staje grosza...

    Niestety łatwych rozwiązań nie ma...

    Odpowiedz
  • OB(2013-10-01 11:13) Zgłoś naruszenie 00

    "... od czego mamy sie ubezpieczac , skoro wszystkie procedury gwarantuje NFZ?"
    Co prawda, niektorym tylko, ale gwarantuje.
    ---
    W Belgii, w ktorej ubezpieczalnia rozlicza sie z pacjentem, w ramach tych samych procedur/swiadczen gwarantowanych /ponad 8 tys. pozycji/ istnieje mozliwosc wykupienia dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego platnego z wlasnej kieszeni na zasadzie dobrowolnosci.

    Podstawowe ubezpieczenie gwarantuje zwrot kosztow belgijskiemu pacjentowi srednio w wysokosci okolo 77% poniesionych oplat za leczenie, dodatkowe ubezpieczenie pozwala na dodatkowy zwrot kosztow w wysokosci 23%.

    Odpowiedz
  • Nie "fabryka gwożdzi"(2013-10-01 12:50) Zgłoś naruszenie 00

    ale fabryczki OSZUSTÓW, NACIĄGACZY I KŁAMCÓW.

    Odpowiedz
  • Ceny za uslugi medyczne(2013-10-01 14:43) Zgłoś naruszenie 00

    W Polsce powinny obowiazywac w obydwu sektorach: publicznym i prywatnym jednakowe ceny w calej Polsce centralnie okreslone na usrednionym poziomie rynkowym zroznicowane w zaleznosci od stopnia naukowego lekarza.
    W Belgii za wizyte u lekarza ogolnego place 30 euro czyli 0,85% sredniego wynagrodzenia belgiskiego, rownowartosc 6 paczek "Marlboro", u specjalisty 50-60 euro czyli okolo 1,5% sredniej pensji, rownowartosc 10-12 paczek "Malboro". / cena Marlboro - 5,2 euro/.

    Roznica w poziomie zycia miedzy Belgia a Polska wynosi 2 wg PKB PPP i 3 wg PKB nominal. Wskaznik Giniego dla Belgii 24, dla Polski 33.

    Poniewaz serce mam po 'lewej stronie' przyjmuje roznice 2- krotnosci, korzystniejsza dla pacjenta.
    I tak usredniona cena wizyty u lekarza specjalisty w Polsce powinna wynosic 3% polskiej sredniej krajowej tj. okolo 110 zl, u lekarza ogolnego 1,7% sredniej pensji czyli okolo 60 zl.

    Odpowiedz
  • Anonim008(2013-10-02 07:52) Zgłoś naruszenie 00

    Neumann zróbcie coś z tymi kolejkami do specjalistów, które z dnia na dzień się wydłużają, bo to woła o pomstę do nieba. Tylko obiecujecie i obiecujecie, a nic stanowczego w tym kierunku nie robicie. Chyba Wam za ciepło na tych stanowiskach, ale już niedługo wybory, więc pożegnacie się z tymi stanowiskami...

    Odpowiedz
  • jak idzie "spieprzanie dziada" u ministra(2013-10-01 16:09) Zgłoś naruszenie 00

    to róbta kapsle, odpieprzcie się od gwoździ, co produkują w dolnośląskim w firmie Stanley'a; tam fuszerów nie trzeba w kitlach

    Odpowiedz
  • rz(2013-10-02 09:40) Zgłoś naruszenie 00

    Ceny za uslugi medyczne
    "I tak usredniona cena wizyty u lekarza specjalisty w Polsce powinna wynosic 3% polskiej sredniej krajowej tj. okolo 110 zl, u lekarza ogolnego 1,7% sredniej pensji czyli okolo 60 zl."
    NFZ specjaliście płaci za wizytę 39 zł. Wycena innych procedur jest proporcjonalna.

    Odpowiedz
  • OB(2013-10-02 11:39) Zgłoś naruszenie 00

    W Polsce nalezy podniesc naklady, czyli dolozyc z budzetu panstwa, na zdrowie z 4% chociaz do 7% PKB plus 1% PKB od pacjentow, wprowadzic zasade rozliczania sie ubezpieczalni z pacjentem przy jednakowych usrednionych cenach rynkowych w sektorze publicznym i prywatnym, a pacjentowi ubezpieczalnia powinna zwracac 75-80% poniesionych kosztow przy okreslonym koszyku uslug refundowanych.

    Wydatki ludzi na leczenie prywatne z wlasnej kieszeni doszly juz do sciany.
    Wiadomo wszystkim, ze w Polsce panuje mizeria placowa, ktora sie wciaz poglebia, nie mowiac o emerytach, ktorzy juz zaczeli od tego roku otrzymywac swiadczenia oparte na systemie skladki zdefiniowanej i sa one b. niskie w stosunku do otrzymywanej placy.

    Relacja plac do PKB w Polsce wynosi wg danych Eurostatu tylko 46%, gdy tymczasem w Bulgarii, Rumunii, Wegrzech, Czechach stanowi ona 51% i wiecej PKB, a srednio dla UE 58%.

    Pracownicy polscy w porownaniu z pracownikami bulgarskimi, rumunskimi, wegierskimi czy czeskimi sa okradani o 5-6% PKB czyli prawie o 100 mld zl rocznie.
    Mysle, ze ekonomisci i politycy wyjasnia nam to zjawisko niskiej relacji plac w naszym kraju do PKB.

    Uwazam, ze projektowana reforma przez rzad, polegajaca na wprowadzeniu dodatkowych ubezpieczen w prywatnych ubezpieczalniach nie jest wlasciwa i nie rozwiaze problemow w polskim systemie zdrowotnym.

    Odpowiedz
  • zona(2013-10-11 19:05) Zgłoś naruszenie 00

    cała władza dla p. Tatiany nepotyzm i kolesiostwo google : neumann starogard

    Odpowiedz
  • -katechetka(2014-01-14 23:00) Zgłoś naruszenie 00

    "fabryka gwożdzi do trumień ale tańsze urny?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!