« Powrót do artykułu

RODO wciąż kłopotliwe dla szpitali i przychodni

Problemy z wydawaniem dokumentacji medycznej, przetwarzanie danych w innych celach, niż zostały uzyskane, nieprawidłowości w stosowaniu monitoringu w szpitalach i przychodniach – to kwestie najczęściej się powtarzające zarówno w skargach, jak i pytaniach kierowanych do Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) w związku z RODO.

Szpital

żródło: ShutterStock

W związku z RODO została już nałożona pierwsza kara administracyjna na szpital.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (2)

  • j.(2019-03-01 23:08) Zgłoś naruszenie 20

    Zastanawiam się nad sensem tej całej ochrony danych osobowych, jeśli tymi danymi są tylko: imię, nazwisko i adres. (Oczywiście co innego: PESEL, nr dowodu, albo tzw. dane wrażliwe.) Czy jest sens robić z tego jakąś wielka tajemnicę? Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć, gdzie ja mieszkam, mając złe wobec mnie zamiary, zrobi to bardzo szybko i dziecinnie łatwo, nawet jeśli np. mój pracodawca, abo mój bank, czy inna instytucja dysponująca tym moim adresem przestrzega drastycznych procedur w dziedzinie ochrony danych. Jednakże jeśli ktoś prowadzi działalność i np. ma zapisane gdzieś nazwiska i adresy swoich klientów, bo np. do nich jeździ, no to on "przetwarza" dane osobowe i co do zasady powinien mieć opracowaną politykę bezpieczeństwa informacji, jeśli te dane ma np. na laptopie, to jeszcze zasady ochrony danych w systemach informatycznych, zasady dostępu, zmiany haseł itp. Swoją drogą ciekawe, czy ktoś, kto np. naprawia ludziom w domach pralki i oczywiście zna ich adresy (a więc "przetwarza" dane osobowe i jest ich administratorem!) sobie takimi sprawami zawraca głowę, a może... gdyby sobie zawracał, to prędzej by.... zamknął firmę, bo by mu się to przestało opłacać. Podobnie, gdyby się bardzo przejął obowiązkiem sporządzania sprawozdania z odpadów, sprawozdaniem z emisji spalin i osobnym raportem z emisji gazów cieplarnianych, wszelkimi obowiązkami (a są one bardzo liczne) wynikającymi z kodeksu pracy, jeśli kogoś zatrudnił, obowiązkiem zarejestrowania odbiornika radiowego w firmowym aucie, osobnego rozliczania jazdy tym autem np. do lekarza itp. itd.... Paradoksalnie gospodarka się nieźle rozwija w dużej mierze "dzięki" temu, ze przedsiębiorcy potrafią jakoś omijać te nieżyciowe przepisy, albo... o niektórych z nich w ogóle nie wiedzą! Ale niestety ciuciubabka trwa w najlepsze, a działania tego i poprzedniego rządu zmierzające do ułatwień dla przedsiębiorców są raczej kosmetyczne. Obostrzenia związane z ochroną danych osobowych są tylko jednym z przykładów. Może politykom chodzi o to, żeby w razie potrzeby na każdego mieć jakiegoś haka, a nie żeby np. chronić nasze dane, albo - nie przymierzając - środowisko?...

    Odpowiedz
  • Roman(2019-05-10 13:22) Zgłoś naruszenie 00

    Większość regulacji sporowadza się do tworzenia dobrze płatnych i nikomu niepotrzebnych stanowisk i obowiązków. Zarobiły kancelarie prawne, zatrudniono mnóstwo zbędnych inspektorów, utworzono urząd itp.. A wystarczyłoby ukarać kilku cwanych spamerów a nie tworzyć absurdów i ton makulatury! Może w walce z "globalnym ociepleniem" lepiej zwolnić 2/3 urzędników i 90% urzędników unijnych zamiast stawić latarnię z panelem słonecznym przy drodze gdzie jest zakopany kabel elektryczny ... Te działania to czysta ściema i obłuda

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!