« Powrót do artykułu

Polska psychiatria ma się coraz gorzej. „Pracujemy pod presją. W lęku o bezpieczeństwo pacjentów, ale także o swoje” [WYWIAD]

- Proszę sobie wyobrazić taką sytuację: w oddziale, który jest przeznaczony dla 35 pacjentów, jest ich niemal 50. I każdego dnia przyjeżdżają karetki na sygnale przywożące kolejnych młodych ludzi. Same stany ostre: próby samobójcze, ciężkie depresje, psychozy, stany pobudzenia.. Trzeba przyjąć. Jakoś im pomóc. Tylko jak? - mówi Agnieszka Dąbrowska, lekarz specjalista w dziedzinie psychiatrii dorosłych oraz psychiatrii dziecięcej, psychoterapeuta.

Dziecko w depresji

żródło: ShutterStock

"Odejście z pracy było dla mnie bardzo trudna decyzją. Było konsekwencja i forma protestu wobec braku reakcji i pomocy ze strony osób decyzyjnych! Zrozumiałam, że bez tak radykalnych kroków z naszej strony nic w tym miejscu się nie zmieni."

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (6)

  • aleks(2018-11-15 08:18) Zgłoś naruszenie 170

    oto prawdziwy obraz polskiej sluzby zdrowia...nijak majcy sie do obrazu z polskich seriali np. serwowanych przez TVP.

    Odpowiedz
  • :-( (2018-11-15 21:31) Zgłoś naruszenie 70

    Na przekupywanie elektoratu pieniądze są...

    Odpowiedz
  • Obiektywny obserwator(2018-11-15 09:08) Zgłoś naruszenie 64

    Oto skutki neoliberalnego podejścia w sferze społeczno-ekonomicznej którego zasadnicze credo brzmi: jednostko, rodzino- radź sobie sama, bo na twoje zdrowie nie ma pieniędzy, bo wydatki na sferę publiczną, na zdrowie są nieefektywne! Aby coś się zmieniło, należy na nowo zdefiniować rolę, funkcje i odpowiedzialność państwa ( czyli całego społeczeństwa) za tę sferę. To musi oznaczać konieczność nowego spojrzenia na kwestie jej finansowania. Niestety, ludzie nie do końca pojmują zależności występujące i między podatkami i wydatkami. Łapią się na przekaz neoliberałów o zaletach niskich podatków, dopóki sami nie zachorują i nagle dostrzegają, że nie ma pieniędzy na ich leczenie. A skąd mają niby być? Oczywiście nie wyklucza to konieczności zreformowania samego systemu zdrowia.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • nie(2018-11-15 08:07) Zgłoś naruszenie 61

    Tekst jest o psychiatrach, ale pragnę wyrazić swoją opinię, że w Polsce cały system usług medycznych jest chory. Po pierwsze jestem za stworzeniem systemy w którym będą wszystkie informacje o pacjentach i po drugiego psychiatra oraz psycholog powinni zlecać badania krwi. Osoba z chorą tarczycą może być agresywna, co może spowodować, że uznają ją za osobę z manią i będą leczyć środkami na padaczkę. Wystarczyłoby tylko zbadać krew, dlatego też należałoby edukować ludzi, alby przynajmniej raz w roku obowiązkowo robili cały pakiet badań, albo płatnie przez pracodawcę, albo rząd, bo i tak płacimy dużo pieniędzy co miesiąc. W leczenie psychiatryczne powinien być wciągnięty cały zespół interdyscyplinarny, a nie jakiś tam sobie psycholog, który prywatnie dorabia i ludzie gadają do niego tak samo jak z instruktorem jazdy bądź barmanem.

    Odpowiedz
  • z23(2018-11-17 14:17) Zgłoś naruszenie 00

    1. Niektóre zaburzenia spowodowane są np. przez źle funkcjonujące inne organy dlatego powinny być takie niewielkie oddziały psychiatryczne w każdym szpitalu - umożliwi to szybką diagnozę chorego, 2. Nie ma realnej pomocy przez skoordynowane działania - rodzice, którzy mają jakiś problem z dzieckiem zostają sami sobie zostawieni, 3. Brak jest doraźnej pomocy psychiatrycznej i psychologicznej na szczeblu gminnym - pieniądze idą na kampanie telewizyjną a nie na realną pomoc

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!