statystyki

Lech Wałęsa poparł w wyborach do Senatu Bogdana Lisa

skomentuj

Lech Wałęsa poparł w środę posła Bogdana Lisa, który kandyduje do Senatu w jednym z okręgów na Pomorzu. Były prezydent powiedział, że mógłby wesprzeć także Bogdana Borusewicza (PO) i popieranego przez PiS Andrzeja Gwiazdę, jeśli zwróciliby się o to do niego.

Publikacja: 21 września 2011, 12:24 Aktualizacja: 21 września 2011, 13:39

"Zapewne zastanawiacie się państwo, jak to możliwe, że Lech Wałęsa popiera od lewa do prawa. Musicie zrozumieć jedno: wspólnym zadaniem - naszym, Bogdana, moim - było wywalczyć wolność i demokrację. I to było fajnie, mogliśmy i powinniśmy być razem i byliśmy. Bogdan wyjątkowo się sprawdzał w tamtym czasie" - powiedział były prezydent na wspólnej konferencji prasowej z Bogdanem Lisem.

Bogdan Lis ubiega się o mandat senatora w okręgu nr 66 obejmującym powiaty: gdański, starogardzki i tczewski. Jest kandydatem komitetu Obywatele do Senatu.

Wałęsa dodał, że popiera Lisa, bo "sprawdził się w najtrudniejszych momentach, gdy trzeba było odwagi i mądrości". Były prezydent dodał, że choć obecnie jest "organizacyjnie i partyjnie w innym miejscu", to "nie może zapomnieć o przyjaciołach i wielkich bohaterach, którzy tę wolność razem ze nim wywalczyli". "I stąd popieram i będę popierał Bogdana za jego pracę, walkę, pomysłowość, mimo że wielu będzie miało o to do mnie pretensje" - dodał Wałęsa, przypominając, że podczas historycznego strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 Lis był jednym z jego zastępców.

"Gdyby przyszedł Gwiazda, to też zrobiłbym z nim konferencję i powiedział, co o nim sądzę i myślę"

Lis wyraził natomiast nadzieję, że dzięki poparciu, jakie otrzymuje ze strony Lecha Wałęsy, prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka i byłej wicemarszałek Sejmu Olgi Krzyżanowskiej oraz zwycięstwie w wyborach będzie mógł "więcej zrobić" w Senacie. "I liczę na to wsparcie także wtedy, kiedy zacznie się normalna praca po wyborach" - dodał.

Dziennikarze zapytali Wałęsę, czy udzieli też poparcia innym legendom Sierpnia'80 - marszałkowi Senatu Bogdanowi Borusewiczowi (PO) i kandydatowi PiS Andrzejowi Gwieździe (bezpartyjny) - walczącym o miejsca w izbie wyższej.

"Gdyby przyszedł Gwiazda, to też zrobiłbym z nim konferencję i powiedział, co o nim sądzę i myślę. Podobnie o Borusewiczu. Nie zgłosili się do mnie, a są moimi starymi przyjaciółmi i ja o przyjaźniach sprawdzonych będę zawsze pamiętał, mimo różnic późniejszych" - powiedział Wałęsa.

Zapytany wprost, czy Gwiazda mógłby liczyć na jego poparcie, odpowiedział: "Oczywiście. Bardzo bym mu podziękował za Sierpień, za to, że mnie słuchał i dobrze na tym wychodził; przestał mnie słuchać - to źle wychodził".

"Należy do nieudaczników, ale jego los może się odwrócić"

"Te rzeczy bym powiedział o nim. I tylko prawdę, nic złośliwego - że mu się należy jakieś "podziałanie", bo nie miał szczęścia. Odkąd rozstał się ze mną, same klęski ponosił, a więc teraz mógłby zaznać trochę satysfakcji i wpłynęłoby to lepiej na jego samopoczucie. Należy do nieudaczników, ale jego los może się odwrócić" - zaznaczył były prezydent.

Lis podkreślił, że celowo nie kandyduje do Senatu z okręgu nr 65 (miasta Gdańsk-Sopot), aby nie odbierać Borusewiczowi podobnego elektoratu. Z okręgu obejmującego Gdańsk i Sopot kandyduje też do Senatu Gwiazda.

"Przyjaźnimy się (z Bogdanem Borusewiczem) i różnice w sensie formalnym, jak przynależność partyjna Bogdana do konkretnej partii, nie mają wpływu na nasze zaufanie i nie mamy zamiaru tego tracić" - dodał Lis.

Komentując ostatnie sondaże przedwyborcze, Wałęsa powiedział, że jest zaskoczony, iż PO ma wciąż bardzo wysokie poparcie. "Przecież rządzić w tym kraju przy tylu problemach, to strasznie trudne. Mimo wszystko Platforma dobrze stoi" - ocenił.

"I jednocześnie nie ma w czym wybierać. Jesteśmy skazani na Platformę, tę najbardziej rozsądną siłę. Ja będę głosował, mimo że też chciałbym lepszych rozwiązań" - zadeklarował Wałęsa.

Zapytaj o licencje

Sondaże

Ordynacja

Kandydaci

Zapisz się na bezpłatny newsletter