Nie tylko Bukowel. 5 kurortów narciarskich na Ukrainie

Słynny Bukowel czy Worochta to nie jedyne miejsca na Ukrainie, gdzie miłośnicy zimowego wypoczynku mogą znaleźć coś nowego dla siebie. Polskich narciarzy i snowboardzistów na ukraińskie Karpaty przyciągają stosunkowo niskie ceny i bliskość do granicy z Polską (karpackie kurorty leżą na zachodniej Ukrainie, tuż za granicą z Polską). Przed wojną wiele z tych miejscowości zaludniało się zimą kuracjuszami i narciarzami ze wschodnich regionów II Rzeczypospolitej, m.in. spod Lwowa i Stanisławowa.

Bukowel, narty, stok

żródło: ShutterStock

Bukowel

Najsłynniejszym ukraińskim ośrodkiem narciarskim jest Bukowel. Kurort położony jest około 250 km od granicy z Polską, 30 km od miasta Jaremcze i 100 km na południowy-zachód od Iwano-Frankiwska. Leży na stokach trzech gór: Bukowel (1127 m), Czarna Klewa (1246 m) oraz Dowga (1372 m). Kompleks oferuje ponad 53 km tras o wszystkich poziomach trudności, o długości od 300 do 2350 m i spadku od 40 do 285 m. Trasy przebiegają po stokach specjalnie wyposażonych w podłoże trawiaste, armatki śnieżne i osłony przeciwsłoneczne. Trzy stoki są oświetlone. Jednocześnie na stokach kompleksu może jeździć do 15000 osób.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (6)

  • Sarmata(2018-08-29 13:45) Zgłoś naruszenie 121

    Ja przepraszam bardzo ale dla samych tanich papierosów i taniego alkoholu warto pojechać.

    Odpowiedz
  • Mariusz(2018-03-15 19:38) Zgłoś naruszenie 39

    A po co się pchać na Ukrainę skoro w Polsce mamy tyle fajnych ośrodków, że co sezon można do innego jechać. W tym się wybraliśmy ze znajomymi do czorsztyn ski w Kluszkowcach, przyzwoite stoki, ceny do przyjęcia i jedzenie dobre

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Pawel(2018-10-01 11:56) Zgłoś naruszenie 20

    Warto :)))

    Odpowiedz
  • Es(2019-01-10 23:43) Zgłoś naruszenie 21

    Do Mariusz! Nie byłem w Kluszkowcach, z uwagi na miejsce zamieszkania (Opolszczyzna) bazuję na Zieleńcu, Czarnej Górze (Sienna) oraz Czechach, a w okresie świąteczno-noworocznym byłem w Karpaczu i Szklarskiej. Jeśli chodzi o wyjazdy na wieczorną jazdę to z reguły Czechy- Filipovice, Ramzova, Branna. Ale ostatnie 3 wyjazdy feryjne w polskie góry zakończyły się totalną porażką : brak śniegu, niewiele tras otwartych, okropne kolejki do wyciągów no i ceny wyrywające z butów- zwłaszcza Czarna Góra , Szklarska i Karpacz .Powiedziałem - nigdy więcej ferii w polskich górach! Dlatego biorąc pod uwagę niewielkie ceny żarcia, alkoholu i noclegów oraz pewny śnieg może jednak warto kopnąć się na narty do Bukovela czy w ogóle na Ukrainę zakarpacką? Byłem we wrześniu w Truskawcu i ogólnie było *********** mimo pewnych obaw o stosunek Ukraińców do Polaków.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!