Najbardziej denerwujące zachowania taksówkarzy

Taksówkarze twierdzą, że aplikacje takie jak Uber odbierają im pracę. Czasami jednak sami kierowcy taksówek zniechęcają klientów. Oto najbardziej irytujące zachowania i zwyczaje, które odbierają nam ochotę na korzystanie z takich przewozów.

  • <b>Alergia na karty płatnicze</b><BR><BR>

To nie ważne, że jesteśmy wierni jednej firmie taksówkarskiej, bo to w jej samochodach zawsze jest możliwość płatności kartą. Zawsze znajdzie się kierowca, który nie rozumie, że w jego samochodzie znaleźliśmy się tylko dlatego, że obok kierownicy ma terminal. W najlepszym wypadku czeka nas jęk niezadowolenia i marudzenie o mitycznej prowizji, którą będzie musiał odprowadzić za transakcję. W najgorszym czeka nas pełne rozmachu przedstawienie, w którym taksówkarz wyjdzie z siebie, żeby przekonać nas, że akurat w tym momencie terminal się zepsuł, ale za to bardzo chętnie podwiezie nas pod bankomat. W końcu jego gotówka jest ważniejsza niż czas klienta.
  • <b>Zawodowe ADHD</b><BR><BR>

Na pewno zdarzyło się, że jadąc taksówką wasz wzrok przyciągnął ekran wyświetlający dziwny twór przypominający skrzyżowanie systemu operacyjnego z pokładu U.S.S. Enterprise z serwisem do zakładów bukmacherskich. To właśnie tam w dobie nowych technologii taksówkarze rezerwują sobie kolejne zlecenia. Wydawałoby się to sprawnym rozwiązaniem ułatwiającym pracę i poprawiającym jakość obsługi klientów, gdyby nie ludzie, w których wyzwala to najgorsze instynkty. Zrozumiecie o co chodzi, kiedy traficie na taksówkarza, który w trakcie jazdy będzie z szaleństwem w oczach stukać w ten przedziwny ekran, jednocześnie proponując wam, że wysadzi was kilka ulic wcześniej, bo w ten sposób zdąży złapać kolejnego klienta na drugim końcu miasta.
  • <b>Wyczulony węch</b><BR><BR>
Taksówkarze, którzy umilali sobie trasę z klientem niefrasobliwie pociągając papierosa na szczęście odeszli już w świat zabawnych i mało prawdopodobnych anegdot. I stałoby się to z pożytkiem dla świata, gdyby nie obrócenie szali o 180 stopni. Podczas gdy kierowcy muszą wytrzymać te kilka godzin bez "dymka" tylko czekają na okazję do zemsty. Spróbujcie użyć w taksówce perfum, a kierowca bez chwili wahania sprawi, że poczujecie się jak najbardziej cuchnący kloszard.
  • <b>Funkcjonowanie w alternatywnej strefie czasowej</b><BR><BR>
Przyznajemy, możliwość telefonicznego powiadamiania o przyjeździe taksówki trochę rozleniwia. Z pewnością nie siedzielibyśmy błogo w fotelu czekając na telefon, gdybyśmy wiedzieli, że taksówkarz już od pięciu minut jest pod naszym płotem i wściekle patrzy na furtkę. Na szczęście nie brakuje też sytuacji, w których pani z centrali wesoło informuje nas, że kierowca już czeka, podczas gdy on jeszcze błądzi między uliczkami, a my marzniemy wyglądając znajomego logo.
  • <B>Gaduły</b><br><BR>
Godzina 4 rano, zaspane oczy i pół godziny na dworzec lub lotnisko. Znacie to? Na pewno. Chciałoby się przymknąć oko i jeszcze podrzemać, ale niestety taksówkarz z jakichś przyczyn wziął nas za spowiednika, który chce wysłuchać historii jego skomplikowanych relacji z teściową.
  • <B>Introwertyk</b><BR><BR>
Odwrotność tego poprzedniego. Na rzucony dla rozładowania atmosfery żart reaguje obojętnością. Kiedy zaproponujemy jakiś temat rozmowy z przyzwoitości kiwnie głową. A my do końca jazdy będziemy obserwować jego puste spojrzenie i zastanawiać się czy jest mu smutno, czy chce nas zamordować.
statystyki

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!