« Powrót do artykułu

Kolejny fragment A1 i „gierkówka” po wakacjach. A4 na Podkarpaciu za rok

Znamy plan otwarć dróg i autostrad przygotowany na drugą połowę 2012 r. przez GDDKiA. Problem jest z dwoma odcinkami A1 w województwie kujawsko-pomorskim. Do drugiej połowy 2013 r. poczekamy na autostradę A4.

droga, autostrada

żródło: ShutterStock

Do drugiej połowy 2013 r. poczekamy na autostradę A4.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (8)

  • dm(2012-07-31 07:38) Zgłoś naruszenie 00

    Niech PBDiM się nie błaźni mało im 3 lata na budowę prostego odcinka w październiku 2011 był juz asfalt na całej długości z wyjątkiem węzłów

    Odpowiedz
  • kieroffca(2012-07-31 11:31) Zgłoś naruszenie 00

    a POtem wprowadzą opłaty a do tego 4 firmy zarządzające z umowami tak tajnymi że ich ujawnienie wywoła polityczną puszkę pandory ...
    a Polak i tak zapłaci :D:D:D

    Odpowiedz
  • Tomasz.Kielce(2012-07-31 14:33) Zgłoś naruszenie 00

    Czemu kochani bracia-Polacy nie rozumiecie, iż zastój w budowie dróg zostało spowodowane przez PiS?
    Otóż gdy PiS rządził 5 długie lata temu, to ustanowili oni państwowe przedsiębiorstwa budowy dróg. Dopiero gdy przyszedł Donald Tusk i Platforma Obywatelska, zlikwidowano te przedsiębiorstwa państwowe, zniszczono plany budowy dróg ze względu na partyjność plan budowy autostrad i dróg i ogłoszono przetargi dla prywatnych spółek.

    Teraz napięcie rośnie ponieważ te świetne prywatne spółki poupadały.

    I tyle dała nam ideologia liberalno-libertariańska w ujęciu polskim.

    Państwo zamknęło dobrze prosperujące przedsiębiorstwa państwowe zajmujące się drogami i ustanowił na ich miejscu cd. zasady zgodnie z ideologią PO lepsze przedsiębiorstwa prywatne.

    Te "lepsze" prywatne przedsiębiorstwa zatem ogłosiły upadłość spowodowane ogromną inflacją cen półfabrykatów i fabrykatów państwowych zakładów cementowych i miedziowych.

    Po co to wszystko było?
    Pozorny kapitalizm.

    Nikt w Stanach Zjednoczonych ani Anglii nie zwalcza państwowe przedsiębiorstwa jak u nas i jest u nich względnie lepiej.

    Akceptujcie fakt, iż w Anglii albo Stanach nazwaliby Balcerowicza idiotem gdyby postarał się zrobić z Anglią lub z Ameryką to co zrobił z Polską.

    Chińska i słoweńska droga do kapitalizmu była lepsza niż nasza. Co zatem mamy dzisiaj? Tanie chińskie towary i niedostępne drogie polskie towary. A nie powinno być tak że polskie buty kosztują 500,00 zł a chińskie podobnego stylu kosztują 50,00 zł. To samo ze węglem, cementem, i nawet importujemy produkty drewniane z Chin! Nie może być tak.

    Odpowiedz
  • Przedsiębiorca(2012-08-01 07:11) Zgłoś naruszenie 00

    Do Tomasza. Jak rządził PiS to mojej firmie płacono terminowo, a teraz to ja muszę za pracę przy budowie autostrady prosić aby mi należne kwoty wypłacono w ratach i to bez odsetek. Co jam mam powiedzieć ojcu trójki dzieci że niemam środków na wypłatę bo PO jest dobre i Balcerowicz jest dobry. Polityka to rzeczywistosć.

    Odpowiedz
  • Obiektywny(2012-08-01 07:47) Zgłoś naruszenie 00

    Drodzy Panowie, pochebcy epoki PIS-owskiej przypomijcie sobie po jakich drogach jeżdziliście za czasów "panowania jego ekscelencji Jarosława".
    Tak, tak zaraz odpowiecie, że na to trzeba czasu,ale mieli 5 lat i nic.
    Nie wywyższam PO jednakże czas jaki sprwują władzę w wielku kwstiach jest NALEPSZYM czasem po 89 roku. Najważniejsze w życiu to obiektywizm i umiejętność pogratulowania nawet wrogowi.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • dareckiddd(2012-08-05 09:25) Zgłoś naruszenie 00

    Tomasz.Kielce- Za rządów PiS praktycznie żadnych autostrad nie było w budowie, tylko kilka odcinkow drog ekspresowych. Oni tylko przygotowali plany drog , te drogi tylko nakreślili na papierze. jak PO przyzła do władzy to na potęgę zaczęli realizować te plany i właśnie dlatego Polska uchodzi za najwiekszy plac budowy w Europie i drog buduje sie obecnie najwiecej w historii.

    Odpowiedz
  • dareckiddd(2012-08-05 09:41) Zgłoś naruszenie 00

    Firmy 2 lata temu proponowały rażąco niskie ceny w przetargach na budowę dróg, aby te przetargi wygrać, poźniej po podpisaniu umowy ceny materiałów budowlanych i paliw zaczęły gwałtownie rosnąć(nawet o 40%) i firmom przestało sie opłacać budować dane drogi za kwote na jaką opiewał kontrakt. Firmy musiaŁy dokładaC z własnych pieniędzy do budowy dróg, przez co strACIŁY płynność finansową i zaczeła sie fala bankructw. Ponadto , kontrakt został tak skonstruowany , że nie było możliwości waloryzacji cen( czyli wzrostu wartości kontraktu) w przypadku wzrostu cen materiałow budowlanych i paliw.

    Odpowiedz
  • makler(2012-09-25 23:40) Zgłoś naruszenie 00

    dereckiddd
    N świecie istnieje coś takiego jak zabezpieczenie przed ryzykiem wzrostu różnych surowców. Nawet drobny inwestor może sobie otworzyć rachunek na forex i zabezpieczyć się przez wzrostem cen ropy naftowej, która wpływa na wzrost cen asfaltu, gdyż asfalt jest produkowany z ropy.
    Jeśli te wszystkie firmy nie wiedzą o tak prostych do zrealizowania formach zabezpieczenia to powinny upaść.
    Powtórzę: Każda firma budowlana powinna sobie kupić kontrakty na ropę , na co trzeba przeznaczyć jako zabezpieczenie 1-2% wartości kontraktów i firma ma w nocie ruchy cen ropy na giełdach. Jeśli ceny wzrosną to zarobią na kontraktach i będą mogli dopłacić do wyższych cen asfaktu. Ale jeśli dobrze opłacani prezesi albo o tym nie wiedzieli albo postanowili tego nie robić to niech teraz upadają.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!