« Powrót do artykułu

Autostrada do nieba. Ale tylko dla wybranych

Najgorszym, co mogłoby nas spotkać, byłoby zaprzestanie budowy dróg. Wtedy szosy zamiast nierówności zmniejszać, tylko by je pogłębiły.

Magazyn DGP z 18 stycznia 2019 r.

żródło: Dziennik Gazeta Prawna/Inne

Magazyn DGP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (3)

  • ace(2019-01-19 22:36) Zgłoś naruszenie 30

    Dziękuję że Pan redaktor wspomniał o skandalicznym zaniechaniu w budowie węzła Pilzno, przez to od dostępu do autostrady odcięte jest całe południowe podkarpacie ok. 500.000 mieszkańców. Wtedy budowa węzła to nie byłoby duży koszt, teraz receptą ma być za to wschodnia obwodnica Tarnowa, która ma kosztować pewnie 3-4 razy więcej niż węzeł Pilzno, który nie powstał. a to przy takiej skali przynajmniej kilkaset milionów złotych różnicy, którą można byłoby nie wydawać, gdyby kiedyś ktoś tam myślał

    Odpowiedz
  • dr hab. ekonomiki transportu(2019-01-20 11:04) Zgłoś naruszenie 00

    Odpuściłem po przeczytaniu leada.

    Odpowiedz
  • EOP(2019-01-20 13:10) Zgłoś naruszenie 01

    Zjerzdzasz z A1 w Piotrkowie i stoisz w Sulejowie. Kiedy będzie obiecana S12?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!