« Powrót do artykułu

Bąk: Mazda, z konia spadłaś?

Od kilku dni po internetach krąży filmik, na którym przedstawiciel polskiego oddziału Mazdy przez 10 minut odpiera zarzuty o to, że samochody japońskiego producenta mają problem z korozją, a do tego często padają łupem złodziei. Skąd takie nagłe wyznanie?

Łukasz Bąk

żródło: DGP

Łukasz Bąk

statystyki

Komentarze (2)

  • Tomek(2018-11-23 22:37) Zgłoś naruszenie 12

    Miałem CX5 diesla - nigdy żadnej mazdy. Co chwila usterka, blacha jak papier, spalanie jak czołg i ten drut pod maskę silnika, jak w syrence. A na dodatek brak pełnej informacji o naprawach w elektronicznej książce serwisowej - wygląda to nawet tak, jakby nic się nie psuło...

    Odpowiedz
  • emeryT(2018-11-23 20:13) Zgłoś naruszenie 11

    Z tą rdzą jest chyba coś na rzeczy. Niedawno po 9 latach eksploatacji pojawiła się korozja perforacyjna w mojej naprawdę niezawodnej Hondzie. Wzięli to na klatę, dali auto zastępcze i załatali w ramach 12-letniej gwarancji, lecz przy okazji w serwisie dowiedziałem się, że niestety żadne japońskie auta nie są cynkowane.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!