« Powrót do artykułu

E-poloneza czas zacząć. Kiedy powstanie polski samochód elektryczny?

Rząd dwa lata temu postanowił przesadzić Polaków do samochodów na prąd i przystąpił do elektrycznego pościgu za resztą świata. Jak na razie jednak nie pędzimy w tym kierunku tak szybko, jak można by się spodziewać po autach zasilanych z gniazdka.

magazyn 31.08

żródło: DGP

magazyn 31.08

statystyki

Komentarze (15)

  • toser(2018-09-01 09:19) Zgłoś naruszenie 131

    no i w to warto inwestować w technologie rozwój inżynierów, medycynę a nie robić i marnować pieniądze na kolejne doktoraty z pedagogiki, socjologii, politologii, prawa, zarządzana itp. Gospodarka katapultuje wtedy kiedy będziemy mieć technologię jak Niemcy, Koreańczycy, a nie mgr od rzeczy niepotrzebnych (czyt. prawo, socjologia, pedagogika). Wtedy będzie prawdziwy rozwój gospodarczy, mamy dobrych programistów tylko odpowiednio pieniądze kierować na wartościowe przedsięwzięcia a nie na wspomniane dr i mgr z bzdur.

    Odpowiedz
  • Trzeba było kupić Volvo lub Saaba(2018-09-01 09:44) Zgłoś naruszenie 81

    4 mld kosztowały Mozejki ???? Saab był za 1 mld a Volvo za 2 mld. Trzeba było kupić i d..... nie zawracać

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • 007KAL-BIS(2018-09-01 10:23) Zgłoś naruszenie 52

    Problem samochodu elektrycznego jest znacznie bardziej skomplikowany niż się może wydawać laikom-urzędnikom. Od wielu lat Polacy są święcie oburzeni Niemieckim uporem przy realizacji kolejnego gazociągu północnego. Oni po prostu mają w nosie względy polityczne, etyczne, moralne itd., a po likwidacji elektrowni atomowych, muszą rozwiązać efektywnie problem produkcji prądu. Ekologiczna energia z wiatru i słońca jest fajna jak ma się bufor w postaci klasycznej energetyki, która produkuje 80% energii. Wtedy można skutecznie popisywać się wiatrakami i fotowoltaiką. Konsekwentnie - przykre to, ale po trupach zasad i ideałów - bez rozgłosu zabierają się do budowy klasycznych elektrowni cieplnych na gaz. W odróżnieniu od węglowych mogą być relatywnie łatwo włączane i wyłączane. Dlaczego ten wstęp "nie na temat", bo nikt, kto ma techniczny mózg nie zacznie budować miliona e-samochodów w sytuacji, gdy nie będzie można ich naładować. Założenie nawiedzonych futurystów, że samochód podłączy się do gniazdka elektrycznego jest naiwny i głupi. Od drugiej strony gniazdka trzeba elektrowni i sieci przesyłowej. Wystarczy ruszyć zgrubieniem na karku, bo nawet nie mózgiem, aby zauważyć, że mały elektryczny samochód ma moc 50kW. Jak będzie miał być użyteczny, to powinien na każde jechanie przez 10godzin ładować się nawet godzin 5. Czyli gniazdko powinno móc dać 100kW !!!. E-stacja dla 25 samochodów (tankowanie benzyny trwa 5 minut, ładowanie 5 godzin) powinna dysponować mocą 2,5MW, czyli tyle ile wystarczy dzisiaj dla całego całkiem dużego miasta, a mówimy o jednej stacji. Reasumując - moim zdaniem - przyszłość to nowe hybrydy z dominującymi silnikami elektrycznymi. Polscy inżynierowie nie kwapią się do e-samochodu, bo umieją liczyć. Ci, co widzą na rynku, że jest kupiec będą zainteresowani sprzedaniem. Gierek kupił z Francji licencję na bardzo (wtedy) nowoczesny autobus Berliet. Sęk w tym, że był to prototyp na etapie koncepcji....

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • tyle(2018-09-01 10:01) Zgłoś naruszenie 52

    Jedyne sensowne elektryki ,to te z ogniwami paliwowymi na wodór. Dlaczego, bo Japończycy rozwiązali problem magazynowania wodoru i udostępnią tą technologię. Australijczycy z kolei dokonali przełomu w ograniczeniach z transportem wodoru do stacji a jest to bardzo duży problem . Do tej pory, kłopotliwe , trudne i niebezpieczne. Po trzecie farmy wiatrowe to idealne źródło energii do elektrolizy wody. Ich nieregularność pracy w tym przypadku ,nie jest wielką wadą.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Tymek(2018-09-03 13:51) Zgłoś naruszenie 40

    Zdecydowanie warto stawiać na rozwój nowych technologii w transporcie, szczególnie że polskie firmy są w tym coraz lepsze, szuakają innowacyjnych rozwiązań i finalnie sprzedają je za granice, napędzając gospodarkę - patrz elektryczne autobusy z bateriami Impactu. Nie tylko wpisujemy się w światowe trendy, ale sami je kreujemy.

    Odpowiedz
  • Zib(2018-09-01 15:29) Zgłoś naruszenie 31

    Elektryk owszem ale tylko na ogniwa wodorowe ma przyszłość... Polski produkt masowy musi być projektowany już teraz pod tym kontem

    Odpowiedz
  • Robert(2018-09-15 14:33) Zgłoś naruszenie 20

    Też jestem zdania, że jednak od czegoś trzeba zaczac budiwac te nowe technologie. Bo przeciez samo sie nie zrobi... a tutaj naprawde liczy sie solidna dobrze zrealizowana robota i przemyslana! Elektromobilnosc u nas dopiero stawia male kroczki, ale od czegos trzeba zaczac. Stacje łądowania sa stawiane - greenway rosnie w kolejne punkty i widac w tym potencjał. Wiec moze i polski elektryk lada moment ujrzy światło dzienne... kto wie

    Odpowiedz
  • Już jest -Solaris Electric(2018-09-04 14:29) Zgłoś naruszenie 01

    Generalnie to technologia jest ....ale czy stać nas na własną produkcję od Zera samochodów elektrycznych i niby kto ma to robić nie wiadomo

    Odpowiedz
  • Marek(2018-09-04 18:28) Zgłoś naruszenie 00

    Konkurs na karoserię już był - nagrody rozdane, statuetki szklane - również (czy jeszcze są całe nie wiadomo). A o reszcie usłyszymy za kilka lat ......... A inni nam w tym czasie odjadą na bezpieczną odległość ........

    Odpowiedz
  • serafin(2018-10-15 18:29) Zgłoś naruszenie 01

    Zaraz będziemy kupować prad od Białorusi, bo mamy go za mało, a idioci bredzą o milionach samochodów elektrycznych.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!