« Powrót do artykułu

Bąk: Julio, wszystko Ci wybaczam

Dziś proces wprowadzenia na rynek nowego samochodu niczym nie różni się od akcji wprowadzenia nowego rodzaju płatków zbożowych do sklepów. W poniedziałek świat obiegają zdjęcia najnowszego modelu, we wtorek ma on premierę na targach motoryzacyjnych, a już w środę możecie iść go obejrzeć na żywo w salonie za rogiem. Nie ma w tym najdrobniejszej nawet nutki tajemniczości, choćby skromnego dreszczyku wyczekiwania ani źdźbła emocji. Wyjątkiem od tej reguły jest alfa romeo.

żródło: Dziennik Gazeta Prawna

statystyki

Komentarze (3)

  • Tomm(2017-11-10 13:11) Zgłoś naruszenie 11

    Wydaje mi sie ze autor sztucznie wyszukuje argumenty przeciw zeby tylko zaskoczyc czytelnika na koncu mowiac ze auto jednak jest swietne. Jako fan BMW nie przypominam sobie zlych recenzji diesla Alfy, narzekan na glosnosc w kabinie itd. Ok kabina to nie jest poziom Audi ale narzekanie ze minimalizm stylistyczny jest dyskusyjne. Caly test mocno wydumany i absolutnie nic nie mowiacy o aucie, co najwyzej ze autorem miotaja emocje.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Z sęsem(2017-11-10 10:38) Zgłoś naruszenie 03

    Ale bełkot.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!