« Powrót do artykułu

Bąk: Jajecznica z mercedesa

Przyznaję się bez bicia. Do ubiegłego tygodnia wyrażenie „urlop na kempingu” stawiałem w jednym rzędzie z „rak trzustki” oraz „porzucona w lesie mina z czasów drugiej wojny światowej urwała mi obie nogi”. Prowadzę dość poukładane życie i nie wyobrażałem sobie wypoczynku wśród przyczep i namiotów porozrzucanych niedbale po całym polu, unoszącego się permanentnie w powietrzu zapachu podwawelskiej zmieszanej z tanim piwem, spoconych, rozwrzeszczanych i utytłanych ziemią dzieci biegających wokół namiotów oraz ciągłych sąsiedzkich rozmów o tym, kto ma dłuższą przyczepę. I wiecie co? Na kempingach dokładnie tak jest. Tyle że już kompletnie mi to nie przeszkadza. Przeciwnie – bardzo mi się spodobało. A wszystko za sprawą Mercedesa Marco Polo.

Łukasz Bąk

żródło: DGP

Łukasz Bąk

statystyki

Komentarze (2)

  • Hubert.w.(2017-08-22 20:34) Zgłoś naruszenie 00

    Mnie ten model wyjątkowo zaskoczył. Jak pożyczałem ostatnio jeden z nowych modeli w Panek to byłem bardzo zadowolony pod względem jego możliwości. Połączenie ich z kempingiem ? Odważne, twórcze i bardzo fajne.

    Odpowiedz
  • Hubert.w.(2017-08-22 20:32) Zgłoś naruszenie 00

    Mnie ten model wyjątkowo zaskoczył. Jak pożyczałem ostatnio jeden z nowych modeli w Panek to byłem bardzo zadowolony pod względem jego możliwości. Połączenie ich z kempingiem ? Odważne, twórcze i bardzo fajne

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!