5 sposobów na seniora. Oto, jak naciągacze wykorzystują osoby starsze

Europejskie Centrum Konsumenckie opublikowało kilka najbardziej drastycznych przykładów skarg, z jakimi zwracają się do nich seniorzy. Pomysłowość naciągaczy nie zna granic. Często jednak za zaistniałe sytuację odpowiedzialność ponoszą seniorzy i ich bliscy.

  • <strong>Artykuły medyczne i paramedyczne</strong><br /><br />

Na rynku polskim działa firma, która w środkach masowego przekazu ( głównie kobiece magazyny) reklamuje wszelkiej maści leki: kremy na żylaki, na bóle stawów. Adresatem ofert są osoby starsze. Reklamę wzmacnia postać lekarza medycyny – jak się okazuje jednak , zdjęcie jest zaczerpnięte z darmowej bazy zdjęć w Internecie a nazwisko takiego lekarza nie widnieje w spisie lekarzy wpisanych do Izby Lekarskiej. W konsekwencji, konsument ufa autorytetowi doktora i kupuje produkt, który w aptece kosztuje zdecydowanie mniej. 
I tu, wyróżnić możemy dwa scenariusze :<br /><br />

Konsument chce odstąpić od umowy. Kiedy konsument odstępuje od umowy – napotyka barierę. Podany na fakturze adres amerykański jest fałszywy (potwierdzają to zwrotki pocztowe). Równocześnie, otrzymuje wezwania do zapłaty na kwoty od 200 do 500 PLN.<br /><br />

Konsument zauważa, że produkt jest bezskuteczny. Kiedy konsument dostrzeże, że np. maść na żylaki to nic więcej jak placebo, jego możliwość reklamacji jest ograniczona. Amerykański adres firmy nie jest wiarygodny – a sam przedsiębiorca nie zostawia klientom żadnych danych kontaktowych. W efekcie konsument woli zatrzymać produkt niż podejmować próby reklamowania. </strong><br /><br />
  • <strong>Pielgrzymka do Fatimy</strong><br /><br />

Osoby starsze  często skłonne są do udziału we wszelkiego rodzaju pielgrzymkach czy wyjazdach do miejsc kultu. ECK Polska zanotowało sprawy związane z fałszywym wyjazdem do Rzymu,  Medjugorje, Fatimy czy Częstochowy. Akwizytorzy, posługując się autorytetem osób duchownych proponują wpłatę zaliczki najczęściej w wysokości 500 PLN . Po pewnym czasie tajemniczy akwizytor znika a konsument nie posiada – ani umowy ani danych organizatora wycieczki. <br /><br />
  • <strong>Skuszona reklamą telewizyjną obuwia</strong><br /><br />

Konsumentka – starsza Pani, została skuszona reklamą telewizyjną obuwia domowego. Pan zadzwoniła pod wskazywany w reklamie numer i zamówiła obuwie. Po kilku dniach otrzymała przesyłkę i zobaczyła, że dostarczone jej obuwie nijak się ma do reklamowanego towaru. <br /><br />

Reklama telewizyjna prezentowała wysokiej jakości obuwie wykonane z najwyższej jakości materiałów (w tym wełny) producenta niemieckiego. Jakość i wygląd przesłanego towaru w znaczący sposób odbiegała od prezentowanego w reklamie wzorca. <br /><br />

Dodatkowo konsumentka odkryła na towarze adnotacje: wyprodukowano w Chinach. Konsumentka postanowiła zwrócić reklamowanego obuwie, ale dopiero wtedy uświadomiła sobie, iż tak naprawdę nie ma żadnej wiedzy co do podmiotu z którym zawarła umowę. Towar został dostarczony przez kuriera. Na opakowaniu nie było żadnej adnotacji dotyczącej danych nadawcy. Również reklama w TV czy infolinia, nie udzielały takich informacji.<br /><br />
  • <strong>Szwajcarski sprzedawca oferujący maszynki do golenia</strong><br /><br />

Bardzo często do ECK Polska zgłaszają się konsumenci poszkodowani przez szwajcarskiego przedsiębiorcę sprzedającego maszynki do golenia czy bieliznę. Większość spraw dotyczy analogicznego problemu. Telemarketerzy pracujący dla przedsiębiorcy kontaktują się z wybranymi osobami telefonicznie i informują o rzekomej nagrodzie wylosowanej w konkursie. 
Konsument, który godzi się na otrzymanie towaru, jest informowany o obowiązku pokrycia kosztów przesyłki w kwocie ok. 20 złotych. Po otrzymaniu pierwszej przesyłki, konsumenci otrzymywali kolejne paczki – już niezamówione wraz z fakturami, które opiewały na już wyższe kwoty. <br /><br />

Przedsiębiorca twierdził, iż konsument godząc się na otrzymanie pierwszej przesyłki, godził się na zawarcie umowy o cykliczną dostawę kolejnych partii towaru. <br /><br />

Trudnością w sprawie był fakt, iż przedsiębiorca docelowo jest zarejestrowanych w Szwajcarii, a przesyłane paczki były nadawane z oddziału znajdującego się w Holandii. Konsumenci byli zdezorientowani co do zasad i możliwości odstąpienia od umowy oraz obowiązku odesłania towaru do przedsiębiorcy. <br /><br />
  • <strong>Klub wakacyjny i uroki  Kanarów</strong><br /><br />

Do ECK Polska wpłynęła skarga konsumenta, który był przekonany iż w czasie wakacji na Teneryfie zawarł umowę o timeshare z tamtejszym przedsiębiorcą. W czasie wakacyjnego urlopu, zauroczony pięknem Wysp Kanaryjskich konsument został zwerbowany na prezentacje ofert lokalnych firm oferujących produkty timesharingowe. 

Konsument w oparciu o ustne zapewnienia polskich przedstawicieli przedsiębiorcy, zawarł w swoim mniemaniu umowę timeshare. 

Zgodnie z nią konsument miał przez dwa ostatnie tygodnie każdego kolejnego roku do dyspozycji konkretny apartament z konkretnie wyszczególnionym wyposażeniem. Pisemne potwierdzenie zawarcia umowy oraz jej warunki, zostały dostarczone konsumentowi w znacznie późniejszym terminie w języku angielskim.<br /><br />

 W praktyce okazało się, iż umowa nie jest umową timesharingową a umową udziału w klubie wakacyjnym. Co więcej, zapisy umowy odbiegały od warunków ustnie prezentowanych przez pracowników przedsiębiorcy. M.in. różnice istniały w zakresie wysokości opłat, terminów korzystania z apartamentu oraz jego standardu, a także możliwości wypowiedzenia umowy.<br /><br />
statystyki

Komentarze (3)

  • starszy(2015-07-09 10:33) Zgłoś naruszenie 00

    Jeżeli ten jest przeznaczony głownie dla seniorów, to należy zastosować jeszcze mniejsze literki, zmniejszyc kontrast miedzy tekstem a tłem, i może jeszcze jakies migajace wstawki dodać - byłoby super! P.S. Gdyby gościu odpowiedzialny za ten artykół pracował u mnie, to od tej chwili by miał juz duuuuzo wolnego czasu, na zielonej trawce, dureń.

    Odpowiedz
  • Anna(2015-07-20 21:14) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowny panie straszy wystarczy zaznaczyc tekst jak do skopiowania i juz mamy bialy tekst na niebieski tle i dobrze sie czyta.

    Odpowiedz
  • babcia genia(2015-09-07 23:12) Zgłoś naruszenie 00

    ja tak zrobila i kicha. zle się czyta. dlaczego nie ma jak oszukują panie, tylko jak oszukują starych dziadów? Stare dziady chłopy są same sobie winne, bo w autobusach to tylko patrzą na smarkule i jedno im w tych starych chłopskich łbach. A te smarkate to ich tylko szczują tfuj!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!