« Powrót do artykułu

Barszcz Sosnowskiego zagraża już nie tylko ludziom. Jak gminy zwalczają chwast?

PROBLEM: Rany powstałe po zetknięciu się z barszczem Sosnowskiego goją się latami. Jest to groźne szczególnie w upały. W gorące dni – kiedy z barszczu parują olejki eteryczne – do poparzeń może dojść nawet bez bezpośredniego kontaktu. Na pierwszej linii frontu walki z rośliną, która przed ponad półwieczem miała być wymarzoną paszą dla bydła, a dziś staje się w całym kraju gigantycznym kłopotem, stoją gminy. Jeśli szybko nie dostaną funduszy, a regulacje prawne się nie zmienią, walka może okazać się bardzo nierówna. Już dziś barszcz zagraża nie tylko ludziom, ale tak cennym ekosystemom jak dolina Rospudy.

Barszcz Sosnowskiego

żródło: ShutterStock

Regulacje nakazujące eliminację barszczu Sosnowskiego znajdują się także w niektórych miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (3)

  • StAAbrA(2015-08-12 11:57) Zgłoś naruszenie 00

    Trzymajcie się dyrektywy Kozieja .
    Albo innego tłuka z Radomia .

    Odpowiedz
  • tubylec(2015-08-13 22:18) Zgłoś naruszenie 00

    Zwardoń w Beskidzie Żywieckim cały zarośnięty i nikt z tym niczego nie robi. Jeszcze trochę a strach będzie w góry wyjść 😩

    Odpowiedz
  • Oleckowianka(2015-08-12 17:08) Zgłoś naruszenie 00

    W sadzie w siejniku rośnie bardzo dużo barszczu sosnowskiego , ktory ma powyżej 2 m .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!