« Powrót do artykułu

Zbrodnia się przedawnia, ale kredyt frankowy nie [WYWIAD]

- Tylko zbrodnie przeciwko ludzkości nie podlegają przedawnieniu. Nie jestem w stanie zrozumieć co kierowało ustawodawcą, ażeby ochronę przed przedawnieniem roszczeń przedsiębiorców przeciwko konsumentom, podnosić tak wysoko. Z założenia nasz system ochrony konsumentów powinien ich chronić jako z definicji słabszą stronę umowy z przedsiębiorcą. Tymczasem jest dokładnie na odwrót - mówi mec. Dawid Biernat.

frank szwajcarski

żródło: ShutterStock

frank szwajcarski

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (16)

  • fog(2019-10-12 14:48) Zgłoś naruszenie 461

    Pytanie jedno... KTO z imienia i nazwiska wprowadził ten paragraf... No chyba, że w sejmie grasują krasnoludki...

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Skalar(2019-10-12 19:48) Zgłoś naruszenie 252

    Szkoda że nigdy nie dowiemy sie kto za pieniądze banków napisał taka ustawę... w sumie trudno się dziwić skoro premierem jest bankster.

    Odpowiedz
  • mkp(2019-10-12 23:16) Zgłoś naruszenie 141

    Oczywiście, że można porównać. Jeśli kogoś zamorduję to po 30 latach mi się to przedawni. Jeśli oszukam bank to nie przedawni mi się nigdy. Czyli wg naszego prawa pieniądze banku są ważniejsze od ludzkiego życia.

    Odpowiedz
  • Koniecikropka(2019-10-13 08:42) Zgłoś naruszenie 131

    W celu w miarę szybkiego rozwiązania problemu umów o kredyt złotówkowy indeksowany bądź denominowany do dowolnej waluty należy z urzędu (np. RPK) bądź jako stowarzyszenie (np. SBB) lub ostatecznie z powództwa cywilnego pozwać imiennie dyrektorów, zarządy oraz rady nadzorcze tych zaledwie kilku banków które od momentu uznania przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zapisów umów za niedozwolone uwikłane są w ciągłe nielegalne świadome czerpanie zysków z umów zawierających niedozwolone klauzule. Skutkiem każdego z pozwów powinien być dożywotni zakaz pełnienia funkcji członka zarządu i/lub rady nadzorczej w jakiejkolwiek spółce w Polsce. Do czasu ostatecznego usunięcia z umów klauzul abuzywnych należy pozbawiać możliwości dożywotniego pełnienia ww. funkcji każdego kolejnego członka zarządu i/lub rady nadzorczej. Koniec, kropka. Za rok problem tych nieszczęsnych kredytów będzie całkowicie, sprawiedliwie, z inicjatywy samych banków, bezkosztowo dla Skarbu Państwa i podatników rozwiązany oraz bez pomocy jakiejkolwiek opcji politycznej. Dzięki temu sądy nie zostaną zasypane lawiną "walutowych" pozwów i będą miały czas na zajęcie się ważniejszymi pozwami. Banki nie będą miały możliwości pozwania swoich klientów za tzw. "korzystanie z kapitału".Prawnicy, adwokaci, doradcy nie zarobią fortun na ludzkiej krzywdzie - honorarium kancelarii (nawet w przypadku wygranej kredytobiorcy i unieważnieniu umowy) oraz koszt "korzystania z kapitału" (bardzo prawdopodobne zwycięstwo banku) znacznie przekroczyłoby wartość aktualnego zadłużenia kredytobiorców i jeszcze bardziej nakręciłoby spiralę długu.  A najważniejsze i najkorzystniejsze dla całego społeczeństwa oraz Skarbu Państwa będzie to, że nielegalnie pobierane przez banki raty kredytów (rocznie wyprowadzane są miliardy z Polski) zostaną wydane przez podatników w Polsce i wpłyną wymiernie na rozwój gospodarki i poprawę PKB. Oszacowane przez ZBP 60 mld zł rzekomej "straty" będzie tak naprawdę pozbawieniem tych kilku banków bezpodstawnie i nieprawnie zaplanowanych zysków i zasili bezpośrednio gospodarkę kraju, gdyż aktualni kredytobiorcy zamiast płacić raty kredytów bankom i brnąć dalej w spiralę długu przeznaczą te pieniądze na konsumpcję oraz podniesienie jakości życia w Polsce. Wg mnie, aby ochronić swój zarząd oraz radę nadzorczą jako pierwszy powinien z własnej inicjatywy jak najprędzej "naprawić" swoje umowy bank PKO BP SA, który ma największy portfel indeksowanych/denominowanych kredytów walutowych spośród uwikłanych banków ale paradoksalnie z uwagi na wielkość banku proporcjonalnie niewielki do innych portfeli banku. Będzie to przykładem oraz wskazaniem właściwego kierunku innym bankom. Gdyby jednak z jakiś powodów nie udało się przekonać teraz banków do ochrony swoich aktualnych i przyszłych zarządów i rad nadzorczych i samodzielnego rozwiązania problemu kredytów walutowych indeksowanych/denominowanych to mając teraz tą świadomość i wiedzę temat wróci przed kolejnymi wyborami. Partia, która będzie miała za sobą kredytobiorców, przedsiębiorców (w tym świadomych nowoczesnych rolników), nauczycieli, służby mundurowe, służbę zdrowia, zwolenników wprowadzenia w szkołach religioznawstwa w miejsce religii, zwolenników odpaństwowienie kościoła katolickiego, LGBT, oraz parę innych grup zdecydowanie zdobędzie większość i przejmie stery w Państwie, a następnie skutecznie rozliczy m.in. zarządy i rady nadzorcze banków - również wstecznie. Pozdrawiam wszystkich, szczególnie tych którzy zagorzale twierdzili, że tzw. "frankowicze" nie mają racji. Wyroki TSUE, Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Dyrektywa Rady 93/13/EWG, szereg opinii i zaleceń KNF oraz KNB oraz aktualne orzecznictwo wskazują bezsprzecznie, że jednak mieli rację. Pozdrawiam również tych, którzy uważają, że niemożliwym jest (przy możliwie najniższym wymiarze kary) zasądzenie dożywotniego zakazu pełnienia funkcji członka zarządu i/lub rady nadzorczej dla osób, które wraz z innymi osobami działając świadomie w sposób ciągły w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadziły do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilkuset tysięcy osób ;-)

    Odpowiedz
  • alina(2019-10-13 00:01) Zgłoś naruszenie 110

    Dziękuję Pani Redaktor za ten artykuł .

    Odpowiedz
  • milo(2019-10-13 12:03) Zgłoś naruszenie 30

    O ile jestem w stanie zrozumieć, że ten przepis może dotyczyć kwoty wypłaconej przez bank, to nie widzę jego wpływu na odsetki. Przecież sąd w przypadku kredytobiorcy domagającego się nadpłaty od banku odsetki zasądza od daty wniesienia pozwu. Na jakiej podstawie bank mógłby się domagać odsetek od dnia uruchomienia kredytu? I jakie by to miały być odsetki. Poza tym skoro umowa jest nieważna, to dla banku jestem osobą fizyczną, której przekazał jakieś pieniądze. Nie ma umowy, nie ma stron umowy, nie ma konsumenta, nie ma zastosowania przepis.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • ddd(2019-10-12 17:34) Zgłoś naruszenie 228

    Kredyt porównujesz ze zbrodnią? Idiotyzm ! Jednak mieszkasz w mieszkaniu z kredytu !!

    Odpowiedz
  • Ola(2019-10-14 17:39) Zgłoś naruszenie 16

    Problem frankowiczów jest dziełem i osób biorących kredyt i banków, nie ma co się oszukiwać. Jedni mogli lepiej się zorientować, czytać więcej, patrzyć na porównywarki kredytów typu Sprint Cash, a drudzy mogli bardziej otwarcie mówić o konsekwencjach.... Wina zawsze leży po oby stronach

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!