RAPORT KORKOWY TOMTOM, CZYLI JAK PANDEMIA WPŁYNĘŁA NA KORKI W MIASTACH
Reklama
Coroczny raport pokazuje uśredniony dodatkowy czas podróży, wyliczony względem czasów przejazdu przy najniższym natężeniu ruchu. W oparciu o dane z dróg wyliczane są różnice pomiędzy czasami przejazdu w najmniej zakorkowanych godzinach (tzw. free flow) a całym dniem. Przykładowo TomTom Traffic Index o wartości 42 proc. dla Łodzi mówi o tym, że średnio każda podróż jest niemal o połowę dłuższa niż ta, którą moglibyśmy odbyć w godzinach nocnych.
W 2020 r. natężenie ruchu zmniejszyło się w aż 387 miastach (dla porównania ‒ w 2019 r. zaledwie w 63), podczas gdy tylko w 13 odnotowano wzrost (w 2019 r. wzrost zanotowano aż w 239).
Największy roczny spadek zatłoczenia na polskich drogach zanotowano w Poznaniu ‒ o 13 pkt proc., co daje mu drugie miejsce w skali europejskiej, po belgijskim Mons, gdzie spadek wyniósł 14 pkt proc. Za Poznaniem uplasował się Rzym, Luksemburg i Manchester (spadki po 11 pkt proc.). Z polskich miast kolejne miejsca po Poznaniu zajmują Warszawa (spadek o 9 pkt proc.) i Kraków (9 pkt proc.).
Anna Nowak, Principal Software Engineer, Traffic and Travel Information w firmie TomTom, zwraca uwagę, że chociaż w 2020 r. ruch drogowy zmniejszył się, to jednak nie będzie to długofalowym trendem. ‒ Będziemy świadkami ponownego wzrostu natężenia ruchu drogowego, gdy pracownicy wrócą do biur i dawnych, rutynowych zajęć ‒ dodaje. ©℗