Tak stwierdził Sąd Najwyższy. Początkiem sprawy był spór pomiędzy komunalnym przedsiębiorstwem wodociągów i kanalizacji a sąsiednią gminą o możliwość czerpania wody z ujęć znajdujących się na jej terenie i będących jej własnością. Do sporu przyłączyły się ponadto sąsiednie gminy korzystające z tych ujęć.

100-letnia tradycja

Do sądu trafił wniosek przedsiębiorstwa wodociągowego, poparty przez pozostałe gminy, o ustanowienie służebności czerpania wody ze źródeł wodonośnych na działkach będących własnością gminy. Miała to być szczególna służebność gruntowa, ustanowiona na podstawie art. 285 par. 1 kodeksu cywilnego.

Argumentem za jej ustanowieniem był – według wnioskodawców – fakt, że zarówno miasto, jak i gminy ościenne pozyskiwały wodę pitną w ten sposób od ponad 100 lat.

Po zmianach ustrojowych w 1989 r. powstał gminny związek wodno-kanalizacyjny, a następnie spółka komunalna. Kilkanaście lat temu gmina wystąpiła z tego związku, co spowodowało spór o własność instalacji wodociągowych i o rozliczenia za wodę pitną.

Dodatkowo gmina uzyskała wcześniej korzystne orzeczenie o konieczności wydania jej instalacji wodociągowych od przedsiębiorstwa wodociągowego. Ponadto zasądzono na jej rzecz należności za bezumowne korzystanie z nieruchomości, na których znajdowały się ujęcia wody pitnej dla aglomeracji. Po tym orzeczeniu gmina sama utworzyła jednostkę budżetową, zarządzającą instalacjami wodociągowymi, a później wydzierżawiła nieruchomości spółce wodno-kanalizacyjnej.

W efekcie tych działań gmina przejęła całość instalacji i urządzeń wodociągowych znajdujących się przy ujęciach wodnych na jej terenie. Wnioskodawcy wskazywali, że zgodnie z zasadą solidaryzmu społecznego gmina nie powinna czynić przeszkód w dostępie do wody pitnej miastu i gminom aglomeracji. Nie powinna też czerpać zysków z tego, że na jej terenie znajdują się ujęcia wody dla całej okolicy.

Sądy I i II instancji nie przyjęły jednak tych argumentów i oddaliły wniosek o ustanowienie służebności czerpania wody. Przed Sądem Najwyższym również wnioskodawcom nie udało się uzyskać korzystnego orzeczenia. SN oddalił w całości ich skargę kasacyjną.

To nie to samo, co służebność drogi

W uzasadnieniu SN podniósł kwestię możliwości przymusowego, sądowego ustanowienia służebności gruntowej. Przede wszystkim ustanowienie takiej służebności powinno następować w drodze umowy pomiędzy właścicielem nieruchomości władnącej a właścicielem nieruchomości obciążonej. Ewentualne dochodzenie w sądzie ustanowienia takiej służebności może być skuteczne wówczas, gdy istnieje jakieś zobowiązanie właściciela do obciążenia własnej nieruchomości służebnością. W rozpoznawanej sprawie nie było takiego zobowiązania po stronie gminy.

Co więcej, SN podkreślił, że nie można w sprawie zastosować nawet per analogiam przepisów dotyczących służebności drogi koniecznej czy służebności przesyłu – tych, które najczęściej są ustanawiane przymusowo, w drodze orzeczeń sądowych.

– Wynika to z obowiązującej zasady numerus clausus praw rzeczowych, oznaczającej, że katalog praw rzeczowych określony w art. 244 k.c. jest zamknięty. Zasadniczo nie jest dopuszczalne jego uzupełnianie o nieznane ustawie prawa rzeczowe ograniczone, w tym służebności o innym charakterze niż wskazane w ustawie, ustanawiane wedle uznania stron zawierających stosowne umowy, czy też wedle uznania sądu orzekającego w sprawie – podkreśliła sędzia sprawozdawca, I Prezes SN, Małgorzata Manowska.

SN stwierdził też, że nie wykazano, by gminy aglomeracji zostały pozbawione dostępu do wody. Nadal woda jest dostarczana, a to, że ujęcia i instalacje są na terenie gminy, nie uzasadnia żądania wprowadzenia na nich ograniczonego prawa rzeczowego, które spowodowałoby znaczące uszczuplenie władztwa gminy nad swoją własnością.

– Takie żądanie, w sytuacji, gdy mamy do czynienia z ujęciami i wodociągami w jednym miejscu na terenie jednej gminy, a żądanie w istocie sprowadzałoby się do uzyskania satysfakcjonującego wyniku ekonomicznego oraz umożliwienia swobodnego prowadzenia działalności gospodarczej przez jeden podmiot, prowadziłoby de facto do wywłaszczenia gminy. Poza tym przymusowe ustanowienie służebności nie służy zapewnieniu dostępu do dóbr naturalnych, nawet jeżeli należą one do Skarbu Państwa – stwierdziła sędzia Manowska.

Postanowienie Sądu Najwyższego z 3 grudnia 2025 r., sygn. II CSKP 500/25