Od 11.30 około 1000 osób pikietowało siedzibę ministerstwa rolnictwa w Warszawie. Manifestujący zarzucali rządowi niegospodarność i wyprzedawanie polskiej ziemi zagranicznym inwestorom. Do tego dochodzą również nagłaśniane ostatnio problemy z handlem żywnością. Demonstrujący sprzeciwiali się też zmianom ustawy o Lasach Państwowych. Rolnicy przekazali przedstawicielom resortu list, w którym domagają się odpowiedzi na swoje żądania. Zapowiadali, że jeśli ministerstwo nie ustosunkuje się do zapytań, wrócą do stolicy w maju w znacznie większej sile.

Paweł Augustyn ze Związku Zawodowego Młodych Rolników wyjaśniał, że związkowcy sprzeciwiają się wykupowi polskich gruntów przez figurantów oraz wprowadzeniu zakazu uboju rytualnego. Chcieli też dymisji ministra rolnictwa Stanisława Kalemby. Zarzucali mu, że nie odpowiada ani na zgłaszane przez nich postulaty, ani na zaproszenie do rozmów. Także w Warszawie dziś po południu i jutro rano przedstawiciele związków zawodowych rolników spotkają się, aby powołać ogólnopolski komitet protestacyjny.

Na Dolnym Śląsku rolnicy w dwóch miejscach wyjechali traktorami na drogi i ograniczają ruch samochodów. W ten sposób chcą zwrócić uwagę na to, że polska wieś nie powinna być jedynie miejscem wypoczynku, ale przede wszystkim ma służyć produkcji żywności. W południe ponad 20 traktorów i ciężarówek ruszyło z Głogowa do Polkowic. Potem wrócą tą samą drogą. Kolumna jedzie bardzo powoli, zwykle jednym pasem ruchu, zatem można ją ominąć, choć chwilami tworzą się zatory. Protest ma potrwać co najmniej do 16.00. Druga podobna manifestacja na Dolnym Śląsku trwa na trasie z Dobromierza do Strzegomia. Jak informuje policja, tam również protest przebiega bardzo spokojnie.

W południe protestujący rolnicy wyjechali na drogi Pomorza Zachodniego. Na drodze krajowej numer 10 prawie 20 ciągników porusza się w dwóch kolumnach w stronę Suchania . Ruch odbywa się wahadłowo. W miejscowości Krąpiel protestujący blokują przejście dla pieszych, pojazdy są przepuszczane co kilka minut.

Podkomisarz Przemysław Kimon z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie informuje 17 traktorów i maszyn rolniczych porusza się wolno w kolumnie na krajowej "szóstce" z Czartkowa w stronę Ramlewa. 7 ciągników utrudnia ruch na ulicach Kołobrzegu.

Podobna sytuacja jest w Koszalinie, tu pięć traktorów i 30 rolników porusza się wolno po mieście.

W województwie kujawsko-pomorskim rolnicy o godzinie 12 planowali rozpocząć blokowanie drogi numer 252 w Pławinku, między Inowrocławiem a Włocławkiem. Jak mówili przed protestem, sytuacja na rynku wieprzowiny po wprowadzeniu przez Rosję embarga na polskie mięso jest dramatyczna. Decyzje o formach kolejnych protestów w tym regionie mają zapaść dzisiaj po południu.

Traktory i maszyny rolnicze miały wyjechać też na rynek Nowego Sącza w Małopolsce.