Premiowany internet

Trzecią pod względem popularności ulgą jest ulga na internet. Odliczeniu podlegają wydatki poniesione przez podatnika z tytułu użytkowania sieci internet w lokalu (budynku) będącym miejscem zamieszkania podatnika. Ulga jest limitowana. Maksymalne odliczenie podatnika w skali całego roku nie może przekroczyć 760 zł. Odliczenie stosuje się, jeżeli wysokość wydatków została udokumentowana fakturą w rozumieniu przepisów o podatku od towarów i usług.

W celu skorzystania z odliczeń z tytułu użytkowania sieci internet podatnik musi posiadać fakturę potwierdzającą uiszczenie należności, z widniejącym na niej jego imieniem i nazwiskiem (jako nabywcy usługi). W przypadku regulowania należności za użytkowanie internetu za pomocą przelewu potwierdzenie faktu poniesienia wydatku będzie stanowić faktura VAT wraz z dowodem wpłaty potwierdzonym przez bank lub pocztę, dyspozycje przelewów lub wyciągi bankowe, na których przelewy będą widniały jako zrealizowane. Dowód wpłaty powinien zawierać kwotę dokonanej wpłaty, imię i nazwisko wpłacającego, datę zapłaty oraz że zapłata została dokonana tytułem użytkowania sieci internet.

Trzeba wybrać właściwy druk

Nasze rozliczenie tradycyjnie zacząć musimy od wyboru właściwych formularzy zeznania (lub zeznań) i załączników. Formularzy zeznań podobnie jak w roku ubiegłym mamy do wyboru pięć: są to kolejno: PIT-28 (służący do rozliczenia ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych), PIT-36 (służący do rozliczenia wszystkich tych dochodów opodatkowanych według skali podatkowej, od których musieliśmy samodzielnie wpłacać zaliczki), PIT-36L (służący do rozliczenia dochodów, które opodatkowane były liniową stawką PIT w wysokości 19 proc.), PIT-37 (służący do rozliczenia wszystkich tych dochodów opodatkowanych według skali podatkowej, od których zaliczki odprowadzał za nas płatnik) oraz PIT-38 (służący do rozliczenia dochodów kapitałowych).

Musimy też pamiętać, że w niektórych przypadkach czeka nas składanie więcej niż jednego zeznania. W skrajnych przypadkach takich zeznań może być nawet kilka. Wszystko zależy od tego, z jakich źródeł czerpaliśmy nasze dochody. Jeśli np. prowadzimy małą firmę, z której przychody opodatkowane są ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych, pracujemy równocześnie na pół etatu na podstawie umowy o pracę i do tego inwestujemy na giełdzie, zmuszeni będziemy złożyć trzy zeznania. Pierwsze pozwoli nam rozliczyć dochody z firmy. Będzie to złożony do 2 lutego 2009 r. formularz PIT-28 wraz z potrzebnymi załącznikami. Drugie posłuży do rozliczenia dochodów z pracy. Posłużymy się w tym celu formularzem PIT-37 i odpowiednimi dla niego załącznikami. Trzecie umożliwi nam zaś rozliczenie dochodów giełdowych. W tym ostatnim przypadku odpowiedni będzie formularz PIT-38. Przy okazji warto przypomnieć, że samodzielnie rozliczamy jedynie inwestycje giełdowe i dokonywane poza rynkiem publicznym (np. zakup i sprzedaż akcji spółki z ograniczoną odpowiedzialnością). Nie musimy natomiast w PIT-38 rozliczać się z tzw. podatku Belki, czyli podatku płaconego od odsetek od rachunków bankowych, lokat i obligacji. To samo dotyczy zresztą inwestycji dokonywanych za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych.

Nie każda poczta dobra

Zeznanie można złożyć bezpośrednio w urzędzie skarbowym lub przesłać listem poleconym. Za datę złożenia zeznania nadanego w polskiej placówce pocztowej operatora publicznego uważa się datę stempla pocztowego. Zwróćmy uwagę, że mowa jest o operatorze publicznym. Taki status ma dziś tylko Poczta Polska. A zatem tylko nadając list polecony zawierający zeznanie w jej placówkach, mamy gwarancję dochowania terminu. Taką samą gwarancję daje nam w przypadku pobytu za granicą nadanie zeznania za pośrednictwem polskiej placówki konsularnej. To niestety kosztuje więcej niż nadanie poleconego na zagranicznej poczcie, jednak jest zwyczajnie bezpieczne. Jeśli list z zeznaniem nadajemy inną drogą niż za pośrednictwem Poczty Polskiej lub polskiej placówki konsularnej, za datę jego złożenia uważa się dzień, w którym zeznanie to dotarło do urzędu skarbowego. W praktyce jest to zatem dzień zaewidencjonowania takiej przesyłki w rejestrze poczty przychodzącej urzędu skarbowego. Od tej daty liczone są wszystkie terminy, w tym termin do zwrotu ewentualnej nadpłaty. Warto o tym pamiętać, gdy będziemy się zastanawiać nad tym, dlaczego urząd nie zwrócił jeszcze nadpłaconych kwot.

Na szczęście tymi niedogodnościami przesyłek pocztowych musimy się przejmować tylko wtedy, gdy zeznanie składamy w ostatniej chwili, wysyłając je ostatniego dnia. Jeśli robimy to wcześniej, nie ma obaw, że nasze zeznanie spóźni się w drodze do urzędu.

Składając zeznanie osobiście w biurze podawczym urzędu, warto zrobić sobie jego kopię i poprosić o potwierdzenie jego złożenia na tejże właśnie kopii. Czasem taka kopia bardzo się nam przydaje. Zdarza się, że czasem formularz ginie w czeluściach archiwów urzędu. Łatwiej go wtedy odtworzyć. W przypadku gdy zeznanie składamy za pomocą tzw. pitomatów (automatów do składania deklaracji), potwierdzenie takie drukowane jest automatycznie.