statystyki

Przepisy gonią za życiem

Ewa Maria Radlińska22.05.2013, 00:00; Aktualizacja: 27.05.2013, 10:14
  • Wyślij
  • Drukuj

Szukając odpowiedzi na pojawiające się w praktyce pytania natury etycznej, radca ma prawo oczekiwać, że znajdzie je w kodeksie etyki radcy prawnego. Tym oczekiwaniom należy więc sprostać

Etyka radców prawnych

Samorząd radców prawnych pracuje nad nowym kodeksem etyki zawodowej. Czego członkowie korporacji mogą się spodziewać?

Na początku trzeba podkreślić, że w propozycjach nie odstępujemy od podstawowych zasad i wartości zawodu. Od uchwalenia obowiązującego kodeksu minęło jednak sześć lat. W tym czasie w szeregach radców pojawiła się wielotysięczna grupa młodych prawników, w tym wielu bez odbytej aplikacji. Istotnie zmieniono też formy wykonywania zawodu, dopuszczając spółki komandytowo-akcyjne oraz doradców podatkowych i rzeczników patentowych jako wspólników świadczących usługi w jednej z nami spółce. Przyjęliśmy też kodeks etyki Council of Bars and Law Societies of Europe (CCBE). Wiele istotnych kwestii etycznych rozstrzygnęło też orzecznictwo Sądu Najwyższego. Nasi koledzy, szukając odpowiedzi na pojawiające się w praktyce pytania natury etycznej, mają prawo oczekiwać, że znajdą je w treści kodeksu. Tym oczekiwaniom należy sprostać. Stąd proponujemy m.in. poszerzenie zakresu tajemnicy zawodowej, możliwość podkreślania (w ramach dozwolonej informacji) swoich szczególnych kwalifikacji czy informowanie i wykonywanie zawodu drogą elektroniczną. Dyskutujemy też o zmianie przepisów dotyczących konfliktu interesów i zakazu pactum de quota litis.

Owa dozwolona informacja zaczyna pachnieć reklamą.

Wyraźnie nadal zaznaczamy prawo radcy prawnego do informowania o swojej działalności zawodowej (także drogą elektroniczną), wskazując przykłady dopuszczalnych i zakazanych elementów takiego przekazu. Chcemy ułatwić mu budowanie relacji z klientem i kształtowanie własnego pozytywnego wizerunku. Projekt zakłada jednak zakaz porównywania jakości usługi, a wykorzystywanie rekomendacji, wykazu klientów i rankingów musiałoby spełniać wymogi określone przez samorząd. Nie ma w nim słowa „reklama”.

Radcowie rzeczywiście będą mogli informować o swojej specjalizacji?

Samorząd od dawna jest za tym. Obecnie, ani ustawa o ustroju zawodu ani kodeks etyki nie dają podstaw do posługiwania się tytułem specjalisty w danej dziedzinie prawa. Trzeba więc zmienić ustawę i upoważnić samorząd do określenia zakresu, warunków i procedury uzyskiwania takiego tytułu.

Projekt zawiera również trzy warianty dotyczące sposobu rozliczania się z klientem. Jeden z nich zakłada, że radca będzie mógł pobrać wynagrodzenie na zasadzie pactum de quota litis, czyli wyłącznie procent od wygranej. Ten model budzi wielkie kontrowersje w środowisku prawniczym, a jednocześnie spore zainteresowanie klientów.

Ewentualne odstąpienie od całkowitego zakazu umawiania się o honorarium tylko w przypadku pomyślnego wyniku sprawy to faktycznie jedna z najbardziej dyskusyjnych kwestii. Są argumenty za i przeciw. Mogłoby to bowiem ułatwić dostęp do świadczenia pomocy prawnej osobom niemogącym pokryć honorarium, ale z drugiej strony dawałoby to przewagę rynkową kancelariom, które stać na kredytowanie klienta. Takie rozwiązanie mogłoby też skłaniać pełnomocnika do nierzetelnego reprezentowania klienta poprzez nadmierne dążenie do zawarcia nie do końca korzystnej dla mocodawcy ugody. Przebieg dyskusji środowiskowej, a ostatecznie zjazd KRRP rozstrzygną ten problem.

Projekt zakazuje cichego udziału radców np. w kancelariach odszkodowawczych. Jakie zagrożenia stwarza taki udział?

Nie mamy całościowej ustawy o świadczeniu pomocy prawnej, mimo wielu sugestii samorządów, a nawet TK. Radcowie prawni i adwokaci nie mają w tym zakresie monopolu, pomoc prawną świadczą także rozmaici przedsiębiorcy, którzy nie są związani wymogami ustawy o ustroju zawodu ani zasadami etyki zawodowej, mogą działać w różnych formach organizacyjno-prawnych, także jako spółka kapitałowa. Tacy przedsiębiorcy często oprócz pomocy prawnej świadczą też inne usługi, często w humorystycznym zestawieniu. Przyjmują zlecenia na świadczenie pomocy prawnej, a gdy pojawi się potrzeba, choćby z uwagi na wymóg przymusu radcowsko-adwokackiego w konkretnym przypadku, podzlecają sprawę radcy lub adwokatowi. Takim regułom się sprzeciwiamy i w tak wynaturzonym rynku usług prawniczych radca nie może uczestniczyć.

Wspomniał pan na początku, że do zawodu weszła duża grupa młodych prawników. Zgodnie z propozycją nowego kodeksu powinni oni uwzględnić konieczność ubezpieczenia się na wyższą sumę. To dmuchanie na zimne czy wyroki odszkodowawcze zaczynają już uderzać radców po kieszeni?

Wszyscy radcowie prawni mają obowiązek wykupienia ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Suma ubezpieczenia, zresztą bardzo wysoka, jest jednakowa dla wszystkich. Ponadto każdy radca może dodatkowo ubezpieczyć się indywidualnie na wyższą sumę. Decyzja w tej sprawie powinna być następstwem oceny ryzyka związanego z rodzajem świadczonej pomocy prawnej, ale i z posiadaną wiedzą i doświadczeniem. Proponowane zmiany zwracają uwagę na to, że elementem rzetelnego i odpowiedzialnego wykonywania zawodu, a więc i spełnieniem etycznej powinności dbania o interes klienta, jest również dostosowanie wysokości ubezpieczenia do tego ryzyka. Alarmowym sygnałem było niedawne orzeczenie SN, w którym zasądzono bardzo poważne odszkodowanie z tytułu błędu w sztuce zawodowej z majątku osobistego adwokata, a więc ponad sumę posiadanego ubezpieczenia. Sąd wskazał wtedy, że należyta staranność profesjonalnego pełnomocnika procesowego obejmuje również posiadanie wystarczającego ubezpieczenia.

Kiedy zmiany wejdą w życie?

Gromadzone przeze mnie uwagi przedstawicieli środowiska, zarówno krytyczne, jak i uzupełniające bądź uściślające, zostaną przedstawione wraz z całościowym opracowaniem nowego kodeksu. O dalszym biegu sprawy rozstrzygnie KRRP i jeśli tak zadecyduje, projekt zostanie skierowany na krajowy zjazd jeszcze w tym roku.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Komentarze FB:

      Prawnik: najnowsze