Zobacz, jakie zmiany PiS wprowadza w prawie pracy

Rząd Beaty Szydło walczy z patologiami na rynku pracy - znika syndrom pierwszej dniówki, a minimalna stawka godzinowa za pracę na umowie zlecenia wyniesie 13 złotych.

praca

żródło: ShutterStock

Od września koniec syndromu pierwszej dniówki

Już od 1 września 2016 roku pracodawca będzie miał obowiązek podpisania z pracownikiem umowy przed dopuszczeniem go do pracy. Ten zapis ma zlikwidować tzw. syndrom pierwszej dniówki.

Szef PIP: Nikt teraz nie skłamie w żywe oczy inspektorowi, że pracuje od dziś>>

Obecnie pracownik musi otrzymać umowę do końca pierwszego dnia pracy, co pozwala na nadużycia - pracodawca może umowy w ogóle nie podpisać, a w razie wizyty inspektora Państwowej Inspekcji Pracy zatrudniony może tłumaczyć, że jest zatrudniona dopiero pierwszy dzień.

Za brak pisemnego potwierdzenia warunków umowy przed dopuszczeniem pracownika do pracy, pracodawcy będzie grozić kara grzywny w wysokości od 1 tys. do 30 tys. zł.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Artykuły powiązane

statystyki

Komentarze (5)

  • Brian(2016-07-23 13:32) Zgłoś naruszenie 211

    Ok, więc gotowa umowa będzie sobie leżała bez daty gotowa na kontrolę. Przed wręczeniem umowy inspektorowi pracodawca wypełni odpowiednią datę. Przecież na zawiadomienie zusów srusów wciąż jest czas. Problem więc pozostaje nierozwiązany o czym zaraz pracownicy się dowiedzą.

    Odpowiedz
  • DAB(2016-07-23 14:56) Zgłoś naruszenie 78

    Te zmiany są NIC nie warte. PIS jak zwykle, "najmomdzejsy w cołej wsi". Kto im takie absurdalne zmiany doradzał? Po pierwsze: - "syndrom pierwszej dniówki" - pracownicy będą dostawać do podpisania kartkę in blanco, albo dostaną do podpisania jeden egzemplarz. W razie czego, egzemplarz targamy i koniec umowy. Albo umowę cywilnoprawną na jeden dzień. - minimialne wynagrodzenie - tak samo łatwo obejść. - socjalne (pomijając absurdalność tej "pomocy socjalnej" z której najbardziej korzystają kombinatorzy) nie jest dla pracodawcy przymusowe - więc co to za zmiana? Kto wam doradza w tym PIS-ie?

    Odpowiedz
  • Jery(2016-07-23 23:17) Zgłoś naruszenie 71

    Więc niech pracownik nie skamle że mu krzywda jeżeli nie poszanuje prawa które stoi po jego stronie.

    Odpowiedz
  • Derek(2016-07-26 03:19) Zgłoś naruszenie 40

    Patologia to płaca minimalna w Polsce i dziki rynek agencji pracy tymczasowej i właśnie za agencje bierze się rząd Szydlo po wakacjach. Większość ma zniknąć

    Odpowiedz
  • Olo(2016-07-27 12:52) Zgłoś naruszenie 24

    PŁACA MINIMALNA niemal we wszystkich krajach Europy i w USA dotyczy JEDYNIE BUDŻETÓWKI . Państwo nie ma prawa mieszać się w umowy i uzgodnienia pomoędzu przedsiębiorcą a pracownikiem . Podnoszenie płacy minimalnej zaowocuje mocne poszerzenie szarej strefy i likwidację wielu miejsc pracy . Bo tak naprawdę często wykonywana praca nie zasługuje na podwyżki do minimalnej pracy . Posypią się zwolnienia np. w ochronie czy czy dozorze obiektów gdzie często płaca to 6-8 zł: godzinę. Wzrost płac pociąga za sobą zeiększone wpływy do ZUS oraz wyższe wpływy z podatków od wynagrodzrń i o to chodziło PiS- owi a nie o ludzi .. Wielu osobą nie będzie się opłacało zatrudniać pracownika przy wciąż powiększsjących się kosztach pracy. Jeżeli pracownik na to nie zarobi to zostanie zlikwidowane jego miejsce pracy . Przedsiębiorcy w przeciwieństwie do budżetówki nie dostają wsparcia finansowego na nowe zadania i podwyżki dla pracowników .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!