« Powrót do artykułu

Młodzi roszczeniowi to mit

- Już wkrótce główną siłą roboczą na rynku pracy będzie pokolenie Y – osoby urodzone w latach 1981-1996 , którzy stanowią grupę prawie 9 milionów Polaków. Ich wejście na rynek pracy jest wyzwaniem dla pracodawców – młodzi znacznie różnią się od wcześniejszych pokoleń. Polscy millenialsi mają w rękawach wiele atutów - są wykształceni, znają języki obce i już na etapie studiów zdobywają pierwsze doświadczenia w zawodzie. Mimo tego wejście na rynek pracy jest dla nich doświadczeniem bardzo trudnym i stresującym, bo młodzi obawiają się, czy znajdą pracę i sprostają oczekiwaniom pracodawców – tak wynika z badania „Młodzi na rynku pracy”.

praca, komputer, laptop, samozatrudnienie

żródło: ShutterStock

praca, komputer, laptop, samozatrudnienie

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (8)

  • xxx(2016-02-24 10:44) Zgłoś naruszenie 80

    młodym faktycznie trudno wejść na rynek pracy. Szczególnie ludziom po studiach humanistycznych, którzy często nie maja konkretnych kwalifikacji. Natomiast ludzie wykształceni w danym zawodzie często na starcie rozczarowują się bardzo niskimi płacami. Sam mam znajomych, którzy po studiach i zasmakowniu polskich realiów zdecydowali się na wyjazd za granicę. Koleżanka pielęgniarka wyjechała z curaswiss do szwajcarii przerażona sytuacją na oddziale w polskim szpitalu, a kilkoro inżynierów pracuje za granicą poniżej swoich kwalifikacji, jednak za stawki 3x takie, jakie dostaliby w kraju pracując w zawodzie. A młodzi powinni napędzać rynek, a nie uciekać w podskokach

    Odpowiedz
  • Krakuska(2016-02-24 15:12) Zgłoś naruszenie 52

    bardzo dobry artykuł ! w 100 % się zgadzam ! obecnie jestem juz na końcówce moich studiów (inżynieria środowiska) i właśnie takie mam obawy i te same odczucia co są opisane w artykule... Polski rynek pracy bez pleców jest straszny...

    Odpowiedz
  • ss(2016-02-25 11:25) Zgłoś naruszenie 41

    Ja już nie staram się spełnić oczekiwań polskich pracodawców. Od dawna wiem, że w większości przypadków są to ludzie przypadkowi, bez wizji, planu itd. Jedynym ich pomysłem na prowadzenie działalności gospodarczej jest obniżenie kosztów pracy poprzez zaproponowanie pracownikowi stawki poniżej minimum egzystencji. Wszystko inne znacznie wykracza poza ich horyzonty intelektualne. Jeszcze muszę coś dokończyć, nauczyć się trzeciego języka obcego i zaczynam działalność na własną rękę. A tym, którzy w komentarzach opisują jacy młodzi są leniwi i roszczeniowi dedykuję tezę, że podobno zatrudniamy podobnych do siebie :) Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • uchachana(2016-02-24 10:37) Zgłoś naruszenie 42

    W firmie zatrudniono nowego - do malowania boksów wystawienniczych w sklepie i wieszania prezentowanego towaru. Młody pootwierał farby i zaczął malować jeden z boksów - kiedy wybiła godzina wstał i wyszedł - nie zamykając farb, nie myjąc pędzli i nie sprzątając - na dwa tygodnie umówionego wcześniej urlopu. I takich właśnie pracowników nam potrzeba najbardziej - dla edukacji pracodawców.

    Odpowiedz
  • olo(2016-02-24 09:04) Zgłoś naruszenie 310

    Artykuł z dupy strony młodzi są bardzo roszczeniowi mialem tę przyjemność pracować z takimi młodymi zero poszanowania starszego pracownika wszystko wiedzą najlepiej, żeby zaliczka była za miesiąc do przodu teraz nie odda bo nie ma z czego ale przecież on jest bardzo dobrym pracownikiem, samochód służbowy do dyspozycji 24/h komórka najlepiej taka wypasiona żeby go jeszcze po jajkach drapała bo go ręce bolą od leżenia, jak pytam takiego młodego co robiłeś w tatym tygodniu a byłem tu i tam a gdzie byłeś to nie bardzo mogę powiedzieć. Najgorsi są tacy poleceni z rodziny zamiast przyjść na umówioną godzinę to przychodzi 2 godziny później i wychodzi godziną wcześniej a jak przychodzi do płacenie to obraza majestatu dlaczego tak mało a była umowa że miało być za godzinę pracy

    Odpowiedz
  • goja(2016-03-20 21:35) Zgłoś naruszenie 11

    a mi się rynek pracy dalej wydaje niedostępny. dlatego postawiłam na praktyki w czasie studiów i na staż po studiach. praktyka to podstawa! zdecydowałam się na impel gdzie stawiają nacisk na uczenie się przydatnych rzeczy a nie teoretyzowanie. każdemu polecam takie miejsce!

    Odpowiedz
  • 44 lata w tym 26 stażu pracy(2016-02-27 01:34) Zgłoś naruszenie 14

    Młodzi SĄ roszczeniowi i to diabelnie! Mam 44 lata. Pierwszą pracę podjąłem zaraz po technikum w 1990 roku. W tamtych czasach nawet nie myślałem, aby zwracać się po pomoc do państwa. Do głowy mi nie przychodziło, aby twierdzić, że obowiązkiem państwa jest zapewnienie mi godnego życia. Sam zarywałem noce robiąc w prywatnym handlu. Stałem godzinami w kolejkach na granicy w Świecku, wcześniej wystając w koszmarnej kolejce po wizę niemiecką. Szybko zaczęło się to finansowo opłacać. Potem zaczęło się bardzo opłacać. Młodzi obecni nie znają tych problemów, ale za to są absolutnie przekonani, że godna praca i płaca należy im się, jak psu miska.

    Odpowiedz
  • m.(2018-03-18 17:10) Zgłoś naruszenie 00

    "Do głowy mi nie przychodziło, aby twierdzić, że obowiązkiem państwa jest zapewnienie mi godnego życia." To że Panu nie przyszło, nie znaczy, że innym nie ma prawa przyjść.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!