5 wskazówek, jak rozmawiać z szefem o podwyżce

Z badań wynika, że Polacy rzadko rozmawiają z pracodwcami o podwyżce. Najczęściej boją się, że mogą zostać za to zwolnieni. Okazuje się jednak, że taka rozmowa - nawet w przypadku porażki - może być cenna dla obydwu stron.

  • Zanim poprosisz szefa o podwyżkę , dokonaj analizy czy na pewno ona ci się należy. Postaraj się porównać efekty swojej pracy z pracą kolegów.
  • Przygotowując się do rozmowy z szefem wynotuj w punktach argumenty przemawiające za podwyżką. Ułóż je w odpowiedniej hierarchii pod kątem ważności z punktu widzenia pracodawcy
  • Dobrze się przygotuj – podczas rozmowy warto przywołać konkretne przykłady sytuacji, gdy to dzięki naszej postawie (zaangażowaniu, dociekliwości, dokładności, unikalnym kompetencjom itp.) firma osiągnęła korzyść (finansową, wizerunkową itp.). Pamiętaj, by nie „okopywać się” na swoim stanowisku. Warto, mając na uwadze czynniki obiektywne (realne możliwości finansowe firmy, branży, to, jak postrzegają nas współpracownicy i sam szef) przygotować sobie minimalny zakres podwyżki, jaki będzie dla nas satysfakcjonujący.
  • Miej na uwadze cykl koniunkturalny w naszej branży – niektóre branże charakteryzuje sezonowość; negocjowanie podwyżki w okresie, gdy dochody firmy podlegają wahaniom może nie przynieść oczekiwanego rezultatu. Jeśli pracujesz w branży, która przynosi stabilny dochód przez cały rok, warto udać się po podwyżkę bezpośrednio po (pozytywnej J) ocenie okresowej.
  • Zachowaj optymizm i nie frustruj się, jeśli szef podwyżki odmówi. W tym przypadku warto postarać się uzyskać od przełożonego jasną informację, co jest tego przyczyną oraz co możemy zrobić, by do rozmowy o podwyżce wrócić w nieodległej (uzgodnionej przez obie strony) perspektywie czasowej.
statystyki

Komentarze (5)

  • Xenomorph(2015-02-08 15:31) Zgłoś naruszenie 20

    O podwyżce niestety można rozmawiać tylko i wyłącznie mając w rękawie wygrany konkurs do innego pracodawcy. Oni tylko w takiej perspektywie są w stanie coś zaoferować. Niestety, jest to zwykle niewiele i cała szopka kończy się zwykle przejściem do nowej firmy.

    Odpowiedz
  • rada(2015-02-08 15:05) Zgłoś naruszenie 10

    Z polskim pracodawcami nie da się rozmawiać. Oni mają mózg zryty frazą: >jak się nie podoba to dziesięciu czeka pod bramą<. Nawet jak nikogo pod bramą już od dawna nie ma - to dla nich jest jak mantra.
    Najlepiej załatwić sobie jak nakrótszy okres wypowiedzenia, znaleźć sobie lepszą pracę i zaostawić takiego chama, który wam nie płaci na lodzie. Niech sobie szuka tych stad frajerów pod bramą.

    Odpowiedz
  • pracodawca udaje że płaci-okrada nas=my mu za to..(2015-02-08 15:23) Zgłoś naruszenie 00

    udajemy i co popadnie-dokradniemy.Oto obraz naszej rzekomej gospodarki.Jeszcze chwila,jeszcze dzień do ukrycia a potem płacz do końca życia.Subiektywnie,obiektywnie,proroczo

    Odpowiedz
  • franekZ(2015-02-11 11:50) Zgłoś naruszenie 00

    "Ja jestem dla siebie szefem, bo pół roku temu zdecydowałam się na wzięcie kredytu w getin banku i jak się okazało był to dobry ruch" - spadaj stąd wciskaczu najgorszych produktów

    Odpowiedz
  • pola(2015-02-10 22:00) Zgłoś naruszenie 01

    Ja jestem dla siebie szefem, bo pół roku temu zdecydowałam się na wzięcie kredytu w getin banku i jak się okazało był to dobry ruch

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!