« Powrót do artykułu

Urzędnicy radzą sobie sami z brakiem podwyżek. Nagrody fundują im koleżanki na rodzicielskim

Dyrektorzy generalni wydają wszystkie pieniądze zaoszczędzone z tytułu nieobecności pracowników na nagrody i inne bonusy. Eksperci uważają, że środki powinny wracać do budżetu państwa.

Administracja publiczna

żródło: Dziennik Gazeta Prawna

Administracja publiczna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (16)

  • O_o(2014-12-03 07:13) Zgłoś naruszenie 00

    Wystarczy że spojrzę na nagłówek na głównej i już wiem... ocho... Radwan szaleje...

    Odpowiedz
  • (_I_)(2014-12-03 07:49) Zgłoś naruszenie 00

    I to jest takie dziwne panie Radwan że dostaje się dodatek za wykonywanie roboty osoby nieobecnej?!?! Dla mnie to jest oczywista oczywistość. Wg pana urzędnik powinien zapier... na 3 etatach za 1680 brutto !?!?!

    Odpowiedz
  • 7 Lat Chudych już mija....(2014-12-02 08:44) Zgłoś naruszenie 00

    To może nadejdzie & Lat Tłustych
    Bo wiadomo że Premier Tusk w Brukseli zadba o rozwój ekonomiczny tej części UE...

    Zaś Min Szczurek coś ostatnio przebąkiwał o świetnej sytuacji Budżetu i marginalnym Deficycie więc może łaskawca rozwiąże wór z kasą...

    Odpowiedz
  • Michał(2014-12-02 08:44) Zgłoś naruszenie 00

    No tak, Radwan znowu w formie. ;-)

    Odpowiedz
  • jack(2014-12-02 10:00) Zgłoś naruszenie 00

    "Urzędy nie muszą zatrudniać na zastępstwo, bo przecież nieobecność nawet kilkudziesięciu urzędników przy przeroście zatrudnienia jest niezauważalna"
    Nieobecności niejednego dr w katedrze też nikt by nie zauważył.

    Odpowiedz
  • USia(2014-12-02 10:14) Zgłoś naruszenie 00

    "Urzędy nie muszą zatrudniać na zastępstwo, bo przecież nieobecność nawet kilkudziesięciu urzędników przy przeroście zatrudnienia jest niezauważalna."

    Nie nie muszą tylko nie wolno bo zastępstwo to też etat i zawyża statystyki.

    W administracji podatkowej nieobecność nawet jednego pracownika to duże utrudnienie - przecież jak odchodzi jeden albo dwóch pracowników to nikt nie zmienia z tego powodu organizacji pracy w całej instytucji, więc cierpi tylko kilka osób które nieobecnych pracowników zastępują i tym osobom należy się dodatkowe wynagrodzenie.

    Odpowiedz
  • Ola(2014-12-02 11:28) Zgłoś naruszenie 00

    Te nagrody dostają tylko wybrtańcy a nie wszycy którzy pracują za nieobecnych. O tym sie nie mówi. To są dodatkowe pieniadze ale tylko dla wybranych.

    Odpowiedz
  • Lake76(2014-12-02 12:34) Zgłoś naruszenie 00

    Początek artykułu: "Administracja rządowa". Pierwszy przykład:"(...)potwierdza Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Gdańska(...)", kolejny:"(...)komentuje dr Stefan Płażek, adwokat, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego(...)" Rzecznik prezydenta miasta, adiunkt od samorządu. Eh...Pan Radwan zacznie w końcu pisać coś co się klei, chociaż pozornie, ale klei.

    Odpowiedz
  • Nagrody dla Góry ????(2014-12-02 12:38) Zgłoś naruszenie 00

    A nie to przecież oczywista oczywistość...

    Koleżanka woła Komuno wróć !!!
    ... jest Demokracja więc są Elity i jest Plebs.

    Odpowiedz
  • Tysiac złotych(2014-12-02 12:42) Zgłoś naruszenie 00

    Większość znajomych w administracji zarabia od 1400 do 2100 złotych. A ceny rosną! Inflacja też zabiera swoje.

    Odpowiedz
  • Jamaika(2014-12-02 13:24) Zgłoś naruszenie 00

    A ja uważam, że wszelkie nagrody kwartalne, na święta i na koniec roku powinny być jawne. Powinno być uzasadnienie tych nagród, aczkolwiek spotkałem się, że uzasadnienie było ale bez pokrycia w realu. Przeszeregowania i zatrudnianie nowych osób też powinno być jawne z uzasadnieniem. Zdarzyło mis się, że pewne działo były traktowane jako "głąby bez wykształcenia" i czekały tylko na paczkę świąteczną lub bony. Wskaźnik wydajności podobny był mizerny. Wiem, że jest to fikcja i żaden pracodawca nie chce użerać się ze skargami pracowników.
    A u prywaciarzy? Firma poniosła straty, nie wypracowała dochodu - jakiego??? i koniec. A ile pieniędzy rozeszło się na bok nie powinno to nikogo interesować.

    Odpowiedz
  • T1000(2014-12-02 13:57) Zgłoś naruszenie 00

    Nikt nikomu niczego nie funduje. Za dodatkowe obowiązki związane z długotrwałą usprawiedliwioną absencją pracownika dostaje się dodatki zadaniowe a nie nagrody. Artykuł jest przykładem skrajnej niekompetencji dziennikarskiej.

    Odpowiedz
  • USia(2014-12-02 14:45) Zgłoś naruszenie 00

    do 10: T1000

    Kiedy właśnie problem w tym, że nie wszędzie dostaje się dodatki zadaniowe za wykonywanie pracy innych, tylko wrzuca się zaoszczędzone pieniądze do puli nagród/premii i rozdziela na cały urząd.

    Odpowiedz
  • pela(2014-12-02 15:16) Zgłoś naruszenie 00

    jeżeli dostają to ci przy korycie, także przestańcie pier..., cieszycie się, że jeszcze pracownicy nie pozdychali z głodu,

    Odpowiedz
  • Bert(2014-12-02 18:21) Zgłoś naruszenie 00

    A ja mam pytanko. Czy załatwienie sprawy w skarbówce, w której nie zwaloryzowano inflacji od siedmiu lat, wygląda obecnie lepiej czy gorzej niż powiedzmy 5 lat temu.
    I drugie pytanko. Jak myślisz, czy istnieje związek pomiędzy spychaniem urzędników skarbówki w ubóstwo i poziomem świadczonych przez nich usług.

    Odpowiedz
  • minister ds. ośmiornic(2014-12-02 22:09) Zgłoś naruszenie 00

    No naprawdę skandal, że ludziom, którzy zarabiają na rękę między 1400 a 2000 zł. wpadną na święta trzy albo cztery stówki.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!