Kto może liczyć na podwyżki: nauczyciele, mundurowi czy wykładowcy?

Kryzys gospodarczy w Polsce (i na świecie) spowodował zamrożenie wynagrodzeń pracowników budżetówki. I pomimo zapewnień rządzących - w tym premiera Donalda Tuska - o bliskim "odmrożeniu" płac dla niektórych grup pracowniczych i podwyżkach dla kolejnych, płace uległy (lub ulegną) zwiększeniu tylko w nielicznych przypadkach, a czasami dodatkowe pieniądze stanowią niewielkie sumy. Dlatego niezadowoleni są niemal wszyscy, a poszkodowani zapowiadają walkę o wyższe pensje. Zobacz, komu już udało się je zdobyć, a kto czeka w kolejce po podwyżki.

emeryt, świadczenia

żródło: ShutterStock

Niewielkie podwyżki dla emerytów i rencistów. OD 2015 roku będzie lepiej?

Na równie niewielkie podwyżki mogli liczyć emeryci i renciści. W 2014 roku emerytury i renty z ZUS wzrosły o 1,6 procent. Jest to najniższa podwyżka od 2002 roku.

W 2015 roku nie będzie lepiej - jak wynika z przyjętego przez rząd propozycji zwiększenia wskaźnika waloryzacji w przyszłym roku świadczenia wzrosną o 2,02 proc.

Jednak ostatnio pojawiły się propozycje, aby waloryzację procentową już od 2015 roku zastąpić waloryzacją kwotową. Projekt zmiany konstytucji, który zakłada jednakowe podwyżki świadczeń dla każdego, ma wstępne poparcie nie tylko PO, ale także PSL i PiS. Gdyby pomysł ten udało się zrealizować, w przyszłym roku każda emerytura i renta wzrosłaby o 37,25 zł. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj>>

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (14)

  • szaraczek(2014-08-05 08:10) Zgłoś naruszenie 00

    cyt.
    " Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego szacuje, że przeciętnie wzrost uposażenia wśród ich pracowników wyniesie 30 proc"
    Ministerstwo rzuciło kasę i nie interesuje się jak Rektorzy te pieniądze dzielą, więc niech Ministerstwo przestanie opowiadać głupoty.

    Odpowiedz
  • wykładowca(2014-08-06 06:53) Zgłoś naruszenie 00

    Wykładowca na uczelni zarabia 1500zł netto więc gdzie te podwyżki sie podziewają tak jest od kilku lat.Nauczyciel w podstawówce ma 3000zł,a uczelnie piszcza z biedy więc niech minister szkolnictwa wyższego w końcu zajmie sie sprawa a nie tylko pokazuje w tv.

    Odpowiedz
  • skarbona(2014-08-06 07:11) Zgłoś naruszenie 00

    Premier wielokrotnie obiecywał też realny wzrost płacy w budżetówce.
    I gdzie ten wzrost. Nawet rewaloryzacji o wskaźnik inflacji nie robią (choć niski).

    "Nasi wybrańcy" na obiad ośmiorniczki i comber zajęczy, a my szczaw i mirabelki?

    Odpowiedz
  • tutejszy(2014-08-06 07:29) Zgłoś naruszenie 00

    Dobrze wam tak idioci. W dooopę do roboty i na szczaw. I czekajcie na Andersa na białym koniu. Na pewno sie doczekacie.

    Odpowiedz
  • pracującą biedota(2014-08-09 08:34) Zgłoś naruszenie 00

    najlepiej niech zrobią tak jak hitler, pod ścianę a pieniądze zostaną dla nich, będą mieć na żarcie wino, wódę, cholerny rząd

    Odpowiedz
  • dd(2014-08-08 09:51) Zgłoś naruszenie 00

    nauczyciele nic nie robią a zarabiają kokosy taka jest prawda

    Odpowiedz
  • dyskryminacja(2014-08-06 09:12) Zgłoś naruszenie 00

    W urzędach państwowych od 7 lat nie było nawet REWALORYZACJI. Co miesiąc zarabiamy mniej.
    Dla jednych nie ma pieniędzy, żeby mogli się utrzymać nawet na jednym poziomie, dla drugich są pieniądze na podwyżki.

    Odpowiedz
  • M(2014-08-07 09:37) Zgłoś naruszenie 00

    Mundurowi,bo wykladowcy akademiccy sa przyczyna bezrobocia i zanizenia poziomu wyksztalcenia.Nie jest tak jak podaje GW,ze najnizsze bezrobocie jest w krajach gdzie wyksztalcenie magisterskie nie jest tytulem zawodowym,np.Czechy,to znaczy zalezy od widzi-misie uczelni.Tam jest najwyzsze bzrobocie i najznizsze zarobki,podobnie jak w w Polsce.Przeciez nigdy zarobki nie osiagna takiego pulapu jak w wolnych od kadry profesorskiej Niemczech,Francji,Austrii-zdominowanych przez egz.panstwowe.

    Przeciez oczywiste jest,ze tytul adwokat,lekarz= dr nauk.Taki jest przelicznik,nawet ten spoleczny w doborze par malzenskich.Czyli trzeba miec doktorat zeby sie ozenic z adwokatem-adwokatką/lekarzem-lekarką .I tak jest wszedzie.choc te grupy zawodowe rzadko lacza sie w pary z przedstawiecielami innych zawodow.

    Zaniżanie prestiżu zawodowego i zarobkow adwokatom,sedziom,prokuratorom,lekarzom to specjalizacja wrecz kadry akademickiej,ktorej osobiscie nie darze zaufaniem .

    Rozdzial rynku pracy od jakiegokolwiek wpywu kadry wykladowczej jest krokiem naprzod ku lepszej Polsce!

    Odpowiedz
  • zgroza co oni robia(2014-08-05 15:47) Zgłoś naruszenie 00

    ale nas oszukują, sanepidy od 5 lat ani grosza podwyżki i dalej tak ma być, praca za najniższą krajową, wykonuję tą pracę z wielkim obrzydzeniem, przymusem, bo z niewolnika nie ma pracownika, dziurę budżetową łatają tymi na dole, lepiej niech zrobią tak jak hitler, pod ścianę i nie będą musieli płacić wynagrodzenia

    Odpowiedz
  • karramba(2014-08-05 16:43) Zgłoś naruszenie 00

    Spokojnie - rząd się wyżywi, a że dla budżetówki nie wystarczy? Ośmiorniczki na kolację kosztują - skądś te pieniądze trzeba brać.

    Odpowiedz
  • wera(2014-08-06 11:49) Zgłoś naruszenie 00

    by szlag trafił tych co nas okradają

    Odpowiedz
  • zdolowana(2014-08-09 12:21) Zgłoś naruszenie 00

    pieprzony rząd, skłócił tylko ludzi w zakładach pracy, bo zarabiają grosze, a jak są jakieś pieniądze (zwolnienia itp.) to dyrektorz dają swoim pupilkom za nic nie robienie i już kłótnie gotowe. Zgroza co oni z nami wyczyniają.

    Odpowiedz
  • Ant(2014-08-10 10:37) Zgłoś naruszenie 00

    Kurde, to zdjęcie z tablicą mnie rozwala - takiej właśnie takiej matmy nauczyciele powinni uczyć za pieniądze, które dostają. Cena za jakość :)

    Odpowiedz
  • aekielski(2014-08-07 21:32) Zgłoś naruszenie 00

    Stawiam na wykładowców styropianu i posadzki.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!