Zakaz wykorzystywania urlopu i dodatek za mycie rąk - czyli dziwne przepisy prawa pracy

Demokratyczne państwa gwarantują pracownikom szereg praw - regulacji podlega między innymi czas pracy, wysokość najniższego wynagrodzenia czy liczba dni wolnych przysługujących pracownikowi. Oczywiście każdy kraj może swobodnie kształtować własne prawo pracy, a niektóre przepisy budzą zdziwienie nawet w państwach, w których obowiązują.

  • <b>Prawa pracownicze w Niemczech</b>
<br>
<br>
Ministerstwo pracy w Niemczech, chroniąc swoich obywateli przez przepracowaniem, wprowadziło zakaz dla menedżerów dotyczący kontaktowania się z podwładnym, którzy są poza pracą, z wyjątkiem sytuacji wyższej konieczności. Także same firmy wprowadzają podobne rozwiązania - na przykład Volkswagen dezaktywuje skrzynkę pocztową w służbowych telefonach swoich pracowników po ich godzinach pracy.
  • <b>Prawa pracownicze w Japonii</b>
<br>
<br>
Z kolei japońskie władze, w trosce o zdrowie pracujących obywateli, dla wszystkich pracowników w wieku 40-75 lat wprowadziły... maksymalny dopuszczalny obwód w pasie. Kobiety po czterdziestce powinny mieć w talii nie więcej niż 90 centymetrów, mężczyźni - maksymalnie 85. Obwód jest mierzony co roku podczas badań lekarskich. Osobom, u których obwód przekroczy dopuszczalną normę, oferowana jest pomoc w zrzuceniu zbędnych kilogramów.
<br>
<br>
O odpowiednią wagę zatrudnionych dbają zresztą same firmy, bowiem te przedsiębiorstwa, które nie zmniejszą liczby otyłych pracowników o co najmniej 10 procent w ciągu dwóch lat, muszą się liczyć z płaceniem wyższych składek na fundusz zdrowia dla osób starszych. Dlatego firmy oferują pracownikom zniżki na karnety do klubów sportowych oraz specjalne plany dietetyczne. 
<br>
<br>
W Japonii obowiązuje także zakaz wykorzystywania przez pracowników wszystkich dostępnych dni urlopu, aby nie budzić powszechnego zgorszenia.
  • <b>Prawa pracownicze w Portugalii</b>
<br>
<br>
W Portugalii umowa na czas nieokreślony nie musi posiadać formy pisemnej - nie zmienia to jednak faktu, że jest wyjątkowo trwała. Pracodawca, który zawrze taką umowę z podwładnym nie ma bowiem możliwości zwolnienia pracownika - umowa na czas nieokreślony może zostać przerwana tylko za obopólną zgodą, z inicjatywy pracownika lub wreszcie przez pracodawcę, ale tylko z ważnych powodów, takich jak: 5-dniowa nieprzerwana i nieusprawiedliwiona nieobecność pracownika w pracy lub często powtarzająca się nieusprawiedliwiona nieobecność, która osiągnęła 10 dni; zaniedbywanie obowiązków w pracy; przemoc stosowana w pracy czy działanie na niekorzyść firmy.
<br>
<br>
Ponadto zrywając umowę, pracodawca musi zaproponować odpowiednie „odchodne", a i tak nie pożegna się zbyt szybko z pracownikiem: okres wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony wynosi 90 dni dla większości pracowników, 180 dni dla pracowników wykwalifikowanych i 240 dni dla kadry kierowniczej oraz profesjonalistów.
  • <b>Prawa pracownicze w Wielkiej Brytanii</b>
<br>
<br>
W Wielkiej Brytanii w 2013 roku wszedł w życie przepis, zgodnie z którym pracownik, aby pozwać pracodawcę na drodze sądowej, musi najpierw uiścić specjalną opłatę w wysokości 1200 funtów. W efekcie decydują się na to tylko nieliczni.
<br>
<br>
Brytyjczycy starają się jednak walczyć z absurdalnymi przepisami. W Health and Safety Executive, urzędzie odpowiadającym za przepisy bezpieczeństwa pracy, powołano specjalny zespół mający za zadanie wyeliminować niepotrzebne przepisy bhp. Wśród nich znalazły się:
<br>
- zakaz wieszania dekoracji bożonarodzeniowych przez pracowników biurowych - aby nie urazić uczuć religijnych współpracowników;
<br>
- zakaz wieszania podwieszanych doniczek z kwiatami, ponieważ mogłyby one spowodować obrażenia głowy pracowników,
<br>
- zakaz noszenia klapek w miejscu pracy.
  • <b>Prawa pracownicze w Grecji</b>
<br>
<br>
Borykająca się z kłopotami finansowymi Grecja został zmuszona do ograniczenia praw pracowniczych, co spotkało się z protestami wielu grup społecznych. Niektóre z uprawnień greckich urzędników były jednak - delikatnie mówiąc - oryginalne.
<br>
<br>
Grecki rząd zlikwidował już więc tzw. komputerowe wolne, do którego mieli prawo urzędnicy pracujący dziennie przed komputerem powyżej pięciu godzin. Tylko za to przysługiwało im sześć dodatkowych, płatnych dni wolnych od pracy.
<br>
<br>
Obcięto także rozległe dodatki finansowe, z których każdy wynosił od 90 do nawet 900 euro. Obywatel Grecji mógł więc dostawać do pensji:
<br>
- dodatek na rozgrzanie silnika w aucie (firmy telekomunikacyjne),
<br>
- dodatek na mycie rąk (zakłady kolejowe),
<br>
- dodatek za doręczenie koperty (urzędnicy),
<br>
- dodatek za punktualne przychodzenie do pracy (zakłady autobusowe),
<br>
- dodatek za faksy (sektor energetyczny)
<br>
- dodatek za brak windy (urzędnicy)
<br>
- roczny dodatek na korzystanie ze stołówki/sklepiku zakładowego (sklepik i stołówka Greckich Zakładów Naftowych były dla pracowników darmowe, a wszyscy pracownicy z tytułu możliwości korzystania z nich dodatkowo pobierali przez rok comiesięczny dodatek).
<br>
<br>
W Grecji istnieje jeszcze jeden absurdalny przepis prawa pracy - mężczyzna może przybyć do biura po czasie, jeśli powodem spóźnienia był… seks z żoną.
  • <b>Prawa pracownicze w Nowej Zelandii</b>
<br>
<br>
W Nowej Zelandii pracodawcy mają prawo obciąć pracownikom pensje o 10 proc. za przeprowadzenie częściowego strajku, pod którym to pojęciem rozumie się... złamanie obowiązującego dress-code’u (na przykład założenie śmiesznej czapki).
  • <b>Prawa pracownicze w Polsce</b>
<br>
<br>
Także w Polsce możemy się spotkać z przypadkami absurdalnych przepisów. Dużo kontrowersji wzbudza na przykład rozporządzenie MSWiA, które określa wygląd i strój strażaka. Nie może on nosić brody i bokobrodów oraz długich włosów i wąsów, musi także "na bieżąco" golić zarost.
statystyki

Komentarze (2)

  • Barbara Bartczak(2014-06-27 10:54) Zgłoś naruszenie 00

    broda wąsy i inne włosy mogą sie zapalić, po za tym źle by maska przylegała..

    Odpowiedz
  • ... myślenie ponoć nie boli(2014-07-05 12:32) Zgłoś naruszenie 00

    Strażak w Polsce - nie absurd tylko rozsądek, a gdzie tu absurd w Niemczech odnośnie telefonów. Przecież jak ktoś skończył prace to skończył. Szefowie często dzwonią z pierdołami żeby tylko pokazać jacy są ważni. Poza tym pracownik ma zapłacone za pewien czas i to wszystko, no ja wiem niewolnictwo by paru osobom pasowało.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!