Jak wyglądają umowy śmieciowe w Europie

Na początku 2014 roku Donald Tusk zapowiedział, że jego rząd rozpoczyna walkę z erą tzw. umów śmieciowych, które - jak mówił premier - stanowią "pracę odartą z godności i poczucia bezpieczeństwa na przyszłość". Rządowe propozycje - miedzy innymi zmiany w oskładkowaniu umów-zleceń - wywołały na razie szereg kontrowersji wśród specjalistów, a prace nad reformą nadal trwają. Tymczasem liczba śmieciówek rośnie w Polsce w ogromnym tempie - jak wynika z ostatnich danych GUS, w 2012 roku pracowało na nich ponad milion osób w firmach zatrudniających ponad 9 osób (umowy o dzieło i zlecenia), co oznacza wzrost o 85 proc. od 2010 roku. Z rosnącą liczbą "śmieciówek" boryka się jednak nie tylko Polska - ta forma zatrudniania funkcjonuje w wielu krajach Unii Europejskiej.

Porto fot. abcportugalia.pl

żródło: Inne

Umowy śmieciowe w Portugalii

Według danych Eurostatu, trzecim krajem w UE - po Polsce i Hiszpanii - z największym odsetkiem osób zatrudnionych na podstawie umów cywilno-prawnych i na czas określony jest Portugalia. Problem najczęściej dotyczy osób młodych - w dystrykcie lizbońskim ponad połowa pracowników poniżej 30 roku życia nie ma stałej umowy o pracę.

Portugalskie prawo reguluje, kiedy można zawrzeć umowę na czas określony. Może być ona podpisana w następujących przypadkach: • czasowego zastępstwa za nieobecnego pracownika; • czasowego zwiększenia zapotrzebowania na pracowników (np. tymczasowe projekty, nowe przedsięwzięcia, nowa tymczasowa działalność); • pracy sezonowej, • z pracownikami podejmującymi pierwszą pracę, z długotrwale bezrobotnymi lub w szczególnych sytuacjach uregulowanych specjalistycznymi przepisami z dziedziny zatrudnienia; • zatrudnienia pracowników w budownictwie cywilnym, przy pracach publicznych, czynnościach montażowych i naprawczych.

Tego typu umowa – poza ściśle określonymi przypadkami - zawierana jest zwykle na 6 miesięcy. Maksymalny okres umowy na czas określony wynosi z kolei 6 lat – łącznie z przedłużeniami. Po tym czasie umowa staje się automatycznie umową na czas nieokreślony.

Pracownicy zatrudnieni w niepełnym wymiarze godzin mają zagwarantowane te same prawa i ochronę jak pracownicy zatrudnieni na cały etat. Ich wynagrodzenie nie może być niższe niż odpowiedni procent wynagrodzenia wypłacanego przy pełnym wymiarze czasu pracy.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (1)

  • ja78(2014-09-09 12:23) Zgłoś naruszenie 01

    W Niemczech ludzie na takich umowach utrzymają siebie i rodzinę oraz dom i psa...a u nas to tylko można zdechnąć. I tutaj jest zasadnicza różnica. W Polsce agencje pracy proponują umowy np. w marketach na kasę za 4 zł na godzinę na umowę zlecenia albo o dzieło. Moja ciocia poszła do takiej pracy, ale tylko dlatego, żeby nie siedzieć w domu i nie dziczeć ( moje zdanie jest odmienne, ale to jej wybór- bo zdziczeć można pracując w takich warunkach placowych)...ale cale szczęście ma męża który ja i dom utrzyma.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!