Jakie zawody są najbardziej zagrożone bezrobociem?

Martwisz się o swoją przyszłość zawodową? W czasach szybkich zmian trudno być pewnym, czy nasza profesja jest jeszcze przyszłościowa, czy może lata świetności ma już za sobą. Są jednak zawody, w których w przyszłości pracownicy będą częściej zwalniani niż zatrudniani.

  • <b>Operator obrabiarek</b>
<br></br>
Tokarki, frezarki, prasy, walcarki, wiertarki, strugarki – wszystkie te obrabiarki nie wyposażone w mikrokomputer łączy niemal całkowita zależność precyzji wykonania od wprawy ich operatora. Nietrudno zgadnąć, że owa precyzja wykonania ma znaczenie. Znaczenie ma również powtarzalność wykonywanych czynności oraz szybkość, która przekłada się na wydajność. Jak uzyskać przewagę nad konkurencją w branżach wymagających takiej precyzji? Odpowiedź brzmi: CNC. CNC to skrót oznaczający komputerowe sterowanie urządzeń numerycznych. Wyraźna przewaga w precyzji wykonania i powtarzalności powoduje, że operatorzy CNC są jedną z najlepiej opłacanych grup zawodowych. Tokarz, który zdecyduje się na opanowanie sterowania maszyną klasy CNC może więc spać spokojnie - jego przyszłość zawodowa jest niezagrożona. Operator obrabiarek bez takich kwalifikacji z każdym dniem ma coraz mniejsze szanse na znalezienie pracy w zawodzie.
  • <b>Florystka</b>
<br></br>
Zamiłowanie do florystyki przejawiają pracownicy urzędów pracy, którzy szukającym nowych kwalifikacji proponują kursy obsługi wózka widłowego lub właśnie florystyki. Florystka (lub florysta, choć to zawód zdominowany przez kobiety) komponuje i wykonuje bukiety, wiązanki, dekoracje kwiatowe i oprawy z roślin ozdobnych miejsc i wydarzeń. Naturalnym miejscem pracy w tym zawodzie są kwiaciarnie oraz firmy, które zajmują się oprawą wydarzeń. Dochody florystkom zapewniają śluby, rocznice, jubileusze, pogrzeby oraz wszelkie inne uroczystości rodzinne i firmowe.
<br></br>
Zmiany na rynku nie wróżą jednak dobrze temu zawodowi. Sieci sklepów spożywczych coraz częściej dodają do swoich ofert masowo wytwarzane kompozycje kwiatowe oraz kwiaty cięte i sztuczne. Masowy klient zaspokajany jest masową produkcją.
<br></br>
Alternatywą dla osób, które zajmują się zawodowo florystyką, jest zdobycie umiejętności, które pozwolą realizować dla klientów zróżnicowane projekty dekoracji wnętrz. Szczególnie obiecująca jest branża lokali użytkowych oraz szeroko pojęty biznes. Wnętrza salonów, sklepów, ale także stoiska targowe i tym podobne przedsięwzięcia handlowe wymagają zaprojektowania dekoracji ścian, okien i wszelkich innych elementów, które rzucają się w oczy klientom.
  • <b>Bileter</b>
<br></br>
Zmierzch okienek z biletami jest coraz bliższy. Poczta czy kolej tak szybko, jak to możliwe, zastępują obsługę klienta indywidualnego automatami i obsługą online (oba te rozwiązania umożliwiają sprzedaż biletów w trybie całodobowym przez siedem dni w tygodniu). Poczta Polska zwalnia pracowników, który obsługują coraz mniejszą liczbę klientów przy okienkach, zatrudnia za to specjalistów w działach usług elektronicznych. Z kolei przewoźnicy kolejowi systematycznie zwiększają sieć automatów oraz zachęcają klientów do kupowania biletów przez Internet, a coraz częściej również przez smartfony. Rachunek ekonomiczny w zestawieniu człowiek kontra IT nieubłaganie wskazuje na to drugie rozwiązanie jako tańsze i wygodniejsze dla konsumentów. Zatrudnienie zachowają tylko niektórzy bileterzy, którzy zajmą się obsługą spraw zbyt skomplikowanych dla algorytmów maszyn.
  • <b>Monter elektroniki</b>
<br></br>
Skąd się wzięła nazwa słynnej z innowacji technologicznych amerykańskiej Doliny Krzemowej? Od pierwiastku chemicznego, który jest podstawowym surowcem w produkcji mikroprocesorów. Krzem przyspieszył niesamowity wyścig w miniaturyzacji. Znani gracze na rynku komputerów osobistych: Intel oraz AMD, doprowadzili miniaturyzację do poziomu, na którym nieuzbrojone w mikroskop ludzkie oko nie jest w stanie czegokolwiek dostrzec. A skoro oko nie potrafi dostrzec, to tym bardziej ludzka ręka nie jest w stanie niczego dołożyć, dokręcić, dopasować. W mikrokosmosie mikrostruktur człowiek może działać tylko przez roboty, które otrzymują zakodowane instrukcje działania. Monterzy i serwisanci specjalizujący się w elektronice coraz częściej mogą tylko wymienić cały układ, którego nie sposób montować lub naprawić stosowanymi niegdyś metodami.
  • <b>Bibliotekarz</b>
<br></br>
Obrazki pań bibliotekarek w ciepłych, nieco staromodnych wnętrzach wypełnionych drewnianymi regałami z książkami – coraz częściej należą do przeszłości. Technologie IT diametralnie zmieniają zasady obrotu publikacjami. Zasoby ponad stu bibliotek w ramach Polskiej Federacji Bibliotek Cyfrowych oferują dziś ponad 1,8 mln wolumenów dostępnych w Internecie (liczba ta systematycznie wzrasta). Studenci i naukowcy odzwyczajają się od pracy z tekstami w wydziałowych czytelniach. Coraz częściej potrzebne ksiązki, najnowsze i archiwalne artykuły z czasopism naukowych oraz skrypty przechowują oni na swoich laptopach, na których powstają prace dyplomowe i notatki z wykładów. Rolę bibliotekarza-doradcy przejmują algorytmy, jak ten który napędza Google Scholar. Dyskusje miłośników powieści przenoszą się z kuluarów bibliotek na portale internetowe. Pierwszą ciekawość czytelnika coraz częściej zaspokaja Wikipedia a nie nobliwa encyklopedia PWN. 
<br></br>
Czy zatem kompetencje bibliotekarza stają się niepotrzebne? Nie do końca. W globalnej wiosce na wartości zyskuje informacja, a właściwie - szybka i rzetelna informacja. Specjalista, który potrafi doradzić jak z otchłani dostępnych źródeł wyłowić uporządkowany zasób wiedzy, staje się coraz bardziej pożądany w wielu dziedzinach nauki i biznesu.
  • <b>Listonosz i goniec</b>
<br></br>
Era ekspansji zakupów online zmienia także sposób świadczenia usług kurierskich i pocztowych. Obecnie koszt dostarczenia klientowi listu lub małej przesyłki jest dość wysoki i te usługi jako pierwsze ulegają zastąpieniu przez technologie komunikacji zdalnej (e-maile, dokumenty elektroniczne z podpisem kwalifikowanym). Czego nie da się zastąpić zapisem elektronicznym, da się zostawić w paczkomatach lub punktach odbioru, które odbierają pracę listonoszom i gońcom. Jednak dla pracowników z doświadczeniem w tych zawodach jest szansa - rosnący rynek usług kurierskich potrzebuje nowych kadr. Trzeba się tylko przesiąść do auta dostawczego i opanować kilka urządzeń, które stają się nieodłączne w codziennej pracy kuriera (nawigacja, system łączności z firmą, elektroniczne pokwitowania).
  • <b>Pracownik punktu informacyjnego</b>
<br></br>
Punkt informacyjny, znany nam z większości urzędów, coraz częściej zastępować będą infolinię. Po sukcesie pierwszego call center ZUS uruchomia kolejny zespół informujący ubezpieczonych tylko przez telefon (do ZUS-u w swoim mieście zatelefonować już nie można). Zresztą urzędy naśladują tu trend, który wcześniej zapoczątkowały firmy. Biznes już dawno przeniósł swoich doradców z punktów obsługi klienta „na słuchawki”. Powody są powszechnie znane: mniejsze koszty i wyższa wydajność. Obsługa osobista staje się przywilejem niedostępnym dla masowego klienta. 
<br></br>
By uchronić się przed utratą pracy, dotychczasowi pracownicy punktów informacji muszą poszerzyć swoje umiejętności i dołączyć do zespołów merytorycznych swoich pracodawców.
  • <b>Operator centrali telefonicznej</b>
<br></br>
„Witamy w urzędzie miasta. Uprzejmie informujemy, że w trosce o najwyższą jakość usług… Jeśli chcesz… Wybierz jeden…Jeśli chcesz… Wybierz 9”. Brzmi znajomo? Systemy telefonii dla firm i urzędów automatyzują i szufladkują dzwoniących, a ci zamiast porady od żywego człowieka słyszą instrukcje od automatu. Każdy zajmujący się przełączaniem rozmów, ma prawo czuć się zagrożony zwolnieniem, kiedy tylko szef zacznie szukać oszczędności i zechce być nowoczesny. 
<br></br>
Znacznie lepszą i pewniejszą perspektywę zawodową daje pokrewny zawód asystenta (asystentki) sekretariatu. Nawet najlepsze automaty i programy kultury osobistej i umiejętności płynnej komunikacji z człowiekiem długo jeszcze nie osiągną.
  • <b>Pracownik ds. wprowadzania danych</b>
<br></br>
Wklepujesz w pracy cyferki do tabelek? Dla swojego dobra pomyśl o podniesieniu kwalifikacji. Jeśli nawet o tym nie wiesz, jesteś w czołówce pracowników do zwolnienia. Sądnym dniem będzie ten, w którym twój szef dostanie ofertę niedrogiego programu, który będzie potrafił zbierać i katalogować odpowiednie dane bez udziału człowieka. Wstukiwanie danych jest bowiem na tyle prostą czynnością, że wkrótce zostanie w całości przejęte przez algorytmy i aplikacje.
<br></br>
Obrona przez zwolnieniem wymaga, podobnie jak przy wielu innych zawodach, podniesienia kwalifikacji. Pracę wciąż będzie można znaleźć np. przy medycznych bazach danych. Wymagają one udziału człowieka z uwagi na to, że oprócz mechanicznego wprowadzania danych wymaga się tu jednocześnie oceniania, jak i gdzie dane zapisać. A to wymaga wiedzy branżowej.
statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!